REKLAMA

Mężczyzna wpadł do kanału w myjni samochodowej. Nie przeżył tragedii

Opublikowane przez: Marcin Hojka

W Tychach doszło do tragicznego wypadku w myjni samochodowej przy ul. Glinczańskiej. 65-letni mężczyzna zmarł po upadku do kanału technicznego, pomimo natychmiastowej pomocy świadków i szybkiej interwencji służb ratunkowych. Okoliczności zdarzenia wyjaśnia policja pod nadzorem prokuratora.

Twoja reakcja:
REKLAMA

Najważniejsze informacje:

  • 65-letni mężczyzna zmarł po wpadnięciu do kanału technicznego w myjni samochodowej
  • Wypadek miał miejsce w poniedziałek wieczorem przy ul. Glinczańskiej w Tychach
  • Śledczy badają, czy na terenie myjni przestrzegano zasad bezpieczeństwa

Dramatyczne chwile w myjni samochodowej

Do wypadku doszło w poniedziałek wieczorem na terenie jednej z myjni samochodowych w Tychach. 65-latek wpadł do kanału technicznego, co skończyło się tragicznie. Świadkowie zdarzenia natychmiast podjęli próbę reanimacji poszkodowanego, jeszcze przed przyjazdem pogotowia ratunkowego.

Jak podaje portal tychy.naszemiasto.pl, na miejscu pracowały wszystkie służby ratunkowe – ratownicy medyczni, straż pożarna oraz policja. Mimo błyskawicznej reakcji i profesjonalnej pomocy medycznej, życia mężczyzny nie udało się uratować.

Śledztwo w toku – pytania o bezpieczeństwo

Policja nie ujawnia, czy 65-latek był pracownikiem myjni czy klientem. To kluczowa informacja, która może wpłynąć na ustalenie odpowiedzialności za wypadek. Wszystkie czynności na miejscu zdarzenia prowadzone były pod nadzorem prokuratora, co podkreśla wagę sprawy.

Śledczy koncentrują się na ustaleniu dokładnych okoliczności wypadku. Szczególną uwagę zwracają na to, czy na terenie myjni zachowane były wszelkie zasady bezpieczeństwa. W kanałach technicznych myjni samochodowych znajdują się różne instalacje, które mogą stanowić zagrożenie dla osób nieprzeszkolonych.

Bezpieczeństwo w obiektach komercyjnych pod lupą

Tragedia w tyskiej myjni ponownie stawia pytanie o standardy bezpieczeństwa w obiektach komercyjnych. Kanały techniczne, choć niezbędne do funkcjonowania takich miejsc, powinny być odpowiednio zabezpieczone przed przypadkowym wpadnięciem.



Wyniki śledztwa pokażą, czy doszło do zaniedbań ze strony właściciela obiektu, czy też był to nieszczęśliwy wypadek. Od tego będzie zależeć ewentualna odpowiedzialność prawna za śmierć 65-latka.

Źródło: RMF24 Śląsk

Komentarze (0)

Twój email nie będzie widoczny dla innych.
0/2000
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Podobne artykuły:

REKLAMA