REKLAMA

Miał biegać z maczetą po Warszawie — analiza incydentów z użyciem niebezpiecznych narzędzi w dwóch miastach

Opublikowane przez: Marcin Hojka

Ostatni dzień lipca 2025 roku zapisze się w statystykach polskiej policji jako szczególnie burzliwy. W jednym dniu dwa duże miasta — Sosnowiec i Warszawa — zmierzyły się z alarmującymi sytuacjami związanymi z osobami, które według zgłoszeń miały biegać z niebezpiecznymi przedmiotami przypominającymi maczetę. Te wydarzenia wywołały nie tylko szybkie reakcje służb, ale i burzliwą debatę na temat bezpieczeństwa publicznego oraz zasad stosowania środków przymusu przez funkcjonariuszy.

Twoja reakcja:
REKLAMA

Najważniejsze informacje:

  • 45-letni mężczyzna z Sosnowca został postrzelony przez policję po serii agresywnych zachowań i zmarł w szpitalu.
  • W obu przypadkach policja i świadkowie informowali o „maczecie”, która po weryfikacji w Sosnowcu okazała się metalową rurką.
  • Warszawska interwencja na Mokotowie skończyła się bez użycia siły; podejrzany został ustalony, ale do zatrzymania nie doszło na gorąco.
  • W Sosnowcu wszczęto dwa śledztwa — jedno w sprawie zgonu, drugie dotyczące działania policji.
  • Prezydent Sosnowca zaapelował o opanowanie emocji i zaufanie do śledztwa.

Jak wyglądały incydenty? Liczby i fakty

Około 4:40 rano w Sosnowcu wszczęto alarm — policja i prokuratura otrzymały dziewięć zgłoszeń o mężczyźnie biegającym z maczetą oraz demolującym auta i autobus przy ulicy Struga. Świadkowie byli przerażeni, a sytuacja eskalowała błyskawicznie. — Wybiegł mi prosto pod maskę, więc zahamowałam… po czym okazało się, że pan z jakimś narzędziem uderzył mi w szybę. Był bardzo pobudzony — relacjonowała jedna z poszkodowanych kobiet w rozmowie z TVN24. Interweniujący policjanci oddali strzały, gdy mężczyzna — jak raportowała policja — zaatakował funkcjonariuszy, nie reagując na żadne polecenia. Trafiony został przewieziony do szpitala, gdzie mimo operacji zmarł. Kluczowa informacja wybrzmiała nieco później: narzędzie uznane początkowo za maczetę było metalową rurką kształtem ją przypominającą — potwierdziła prokurator Dorota Pelon.

Tego samego dnia po południu, tym razem w Warszawie, policja otrzymała kilka zgłoszeń o mężczyźnie z przedmiotem przypominającym maczetę na ul. Grottgera na Mokotowie. Funkcjonariusze nie zastali podejrzanego na miejscu, ale ustalili miejsce jego pobytu dzięki zeznaniom mieszkańców. Nie doszło do bezpośredniej interwencji, nie odnotowano też ofiar, a skala szkodliwości była nieporównywalnie mniejsza.

IncydentLokalizacjaCzas zdarzeniaWiek sprawcyPrzedmiotEfekt interwencjiStraty osoboweStraty materialne
Sosnowiecul. Struga4:40–4:5545Metalowa rurka (przyp. maczety)Strzały policji, ofiara zmarłaSprawca postrzelony, zmarłUszkodzone pojazdy
Warszawaul. Grottgera~18:30brak danychPrzypominający maczetęUstalenie lokalu, brak interwencji bezpośredniejBrak ofiarbrak danych

Kontekst, analiza i wnioski — dlaczego sprawa bulwersuje?

Takie incydenty nigdy nie dzieją się w próżni. W ostatnich latach widoczne jest narastające napięcie wokół bezpieczeństwa w dużych miastach — zarówno w społecznym odczuciu, jak i realnej policyjnej statystyce. Przykłady Sosnowca i Warszawy pokazują, jak ważna jest prawidłowa ocena sytuacji przez zgłaszających i interweniujących oraz odpowiednia komunikacja kryzysowa. Równie istotne są procedury użycia broni palnej: po wydarzeniach w Sosnowcu prokuratura prowadzi dwutorowe śledztwo — bada zarówno zachowanie zabitego mężczyzny, jak i zasadność decyzji policjantów. Odpowiedzialność społeczna i ostrożność funkcjonariuszy idą tu w parze z oczekiwaniami opinii publicznej.

Prokurator Dorota Pelon tłumaczy: „Na tę chwilę nie mam informacji, żeby ktoś ucierpiał. Tylko mienie zostało uszkodzone.”



Prezydent Arkadiusz Chęciński już w dniu zdarzenia apelował o spokój i rozsądek, podkreślając, że zaufanie do służb powinno być fundamentem społecznego bezpieczeństwa.

Co możesz zrobić jako mieszkaniec? Praktyczne rady na (nie)zwykłe sytuacje

  • Nie ignoruj zagrożenia – zawsze powiadom służby nawet jeśli nie jesteś pewny, co widzisz. Błędna identyfikacja narzędzia to ryzyko wpisane w dynamikę kryzysu.
  • Unikaj konfrontacji – wybierz bezpieczeństwo własne i innych, obserwuj z dystansu i nie próbuj zatrzymywać osoby agresywnej.
  • Zaufaj procedurom – działania policji są oceniane przez niezależną prokuraturę, a służby mają obowiązek wyjaśnić każdy przypadek użycia broni.
  • Jeśli jesteś świadkiem takiej sytuacji, zapisz jak najwięcej szczegółów: ubiór, wygląd narzędzia, miejsce ucieczki; to cenne dane dla śledczych.

Są dni, kiedy życie w mieście odciska się na nas bardziej niż zwykle. Zwracajmy uwagę na otoczenie — nie tylko po to, by się nie bać, ale by wiedzieć, jak reagować rozsądnie. Kryzys najczęściej zaczyna się od błędu poznawczego. Ale to, jak na niego odpowiemy — to już kwestia procedur, empatii i… zdrowego rozsądku. I o tym historia z Sosnowca i Warszawy przypomina każdemu mieszkańcowi dużego miasta.

Komentarze (0)

Twój email nie będzie widoczny dla innych.
0/2000
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Podobne artykuły:

REKLAMA