Ministerstwo Przemysłu zniknęło ze Śląska po 508 dniach. „Wielka strata dla regionu”
Po zaledwie 508 dniach działalności premier Donald Tusk zlikwidował Ministerstwo Przemysłu z siedzibą w Katowicach w lipcu 2025 roku, nie podając oficjalnych przyczyn tej decyzji. Resort kierowany przez Marzenę Czarnecką kosztował budżet państwa 28 milionów złotych i był jedynym ministerstvom w rządzie Tuska funkcjonującym poza Warszawą.
Najważniejsze informacje:
- Ministerstwo Przemysłu działało tylko 508 dni (1 marca 2024 – lipiec 2025)
- Siedziba przy ul. Powstańców 30 w Katowicach została zlikwidowana bez podania przyczyn
- Resort kosztował 28 mln złotych i zatrudniał około 100-200 osób
- Kompetencje przejęło nowo utworzone Ministerstwo Energii w Warszawie
- Związkowcy mówią o „wielkiej stracie dla Śląska”
Koniec misji transformacji energetycznej
Ministerstwo Przemysłu powstało 1 marca 2024 roku jako realizacja jednej z obietnic wyborczych Koalicji Obywatelskiej – „100 konkretów na 100 dni”. Siedzibę ulokowano w historycznym Budynku Dyrekcji Kopalń Księcia Pszczyńskiego w Katowicach przy ul. Powstańców 30. Resort zajmował się kluczowymi dla regionu obszarami: górnictwem, hutnictwem, energetyką jądrową oraz gospodarką ropą naftową i gazem.
„Transformacja energetyczna będzie przebiegać od węgla do atomu, dlatego lokalizacja ministerstwa na Śląsku jest najlepsza” – przekonywała minister Marzena Czarnecka, która kierowała resortem od początku jego istnienia.
Decyzja bez wyjaśnień
W lipcu 2025 roku premier Donald Tusk w ramach rekonstrukcji rządu podjął decyzję o likwidacji ministerstwa. Kompetencje przejęło nowo utworzone Ministerstwo Energii pod kierownictwem Miłosza Motyki, ale już z siedzibą w Warszawie. Oficjalnych powodów likwidacji nie podano, choć nieoficjalnie wskazuje się na chęć usprawnienia zarządzania i uniknięcia chaosu decyzyjnego – nad kluczowymi zagadnieniami energetycznymi czuwały wcześniej trzy resorty: Klimatu i Środowiska, Aktywów Państwowych oraz Przemysłu.
Nie widzę żadnych przyczyn, dla których to ministerstwo ma być zlikwidowane, akurat na Śląsku
— Minister Marzena Czarnecka po ogłoszeniu decyzji o likwidacji
Centrum Informacyjne Rządu (CIR) informowało, że zmiany dotyczą na razie ministrów, a decyzje o ministerstwach będą podejmowane później na podstawie przeglądów resortów.
Krytyka efektywności i wysokich kosztów
Przeciwnicy ministerstwa wskazywali na brak konkretnych osiągnięć przy wysokich kosztach funkcjonowania. Część ekspertów krytykowała ministerstwo za brak kompetencji i narzędzi, inni wskazywali na potrzebę ujednolicenia kompetencji w energetyce.
Niestety odpowiedź brzmi – żadnych. Nie dostrzegam żadnych efektów jego działania, poza tworzeniem kolejnych zespołów
— Poseł PiS Jarosław Wieczorek
Czujemy ogromny niedosyt, jeżeli chodzi o skuteczność działania Ministerstwa Przemysłu
— Wacław Czerkawski z OPZZ
Resort w ciągu swojego istnienia przygotował głównie ustawę o przygotowaniu i realizacji inwestycji w zakresie obiektów energetyki jądrowej oraz zajmował się bieżącą administracją w swojej branży.
Kontrola poselska i zarzuty opozycji
Tuż przed likwidacją ministerstwa politycy opozycji przeprowadzili kontrolę poselską w katowickiej siedzibie resortu.
Zaczynamy z @MarekWesoly kontrolę poselską w Ministerstwie Przemysłu. Przemysł upada, atom leży, motoryzacja na Śląsku w ruinie, o węglu i hutach szkoda gadać. Katowickie ministerstwo puste, pracownicy w Warszawie. Ale czy coś robią?
— Michał Woś, polityk PiS
Reakcje polityczne na likwidację
Decyzja o likwidacji ministerstwa wywołała ostrą krytykę ze strony opozycji, która zarzuciła premierowi złamanie obietnic wyborczych wobec mieszkańców Śląska.
D.Tusk oszukał mieszkańców Śląska. 19 miesięcy temu utworzył ministerstwo przemysłu, żeby docenić mieszkańców tego regionu. Mówił coś o sercu przemysłowym Europy. Dziś likwiduje ten resort. W ten sposób olał Śląsk. Naprawdę warto ich popierać?
— Michał Wójcik, polityk
Najpierw rozszerzyliście radę ministrów, teraz ją pozornie uszczuplacie i ogłaszacie sukces. Wycofaliście ministerstwo ze Śląska, choć to był jeden z Waszych (niezrealizowanych) konkretów. Tych, co wywaliliście z rządu, uczyniliście pełnomocnikami. Naprawdę, jesteście żałośni.
— Konrad Berkowicz, polityk
Reakcje ze Śląska
Likwidacja ministerstwa wywołała żal w środowiskach związkowych regionu oraz negatywne reakcje władz lokalnych.
To wielka strata dla Śląska
— Bogusław Ziętek, przewodniczący WZZ „Sierpień 80”
Związkowcy podkreślali znaczenie symboliczne obecności resortu w regionie przechodzącym transformację energetyczną. Ziętek w innych wypowiedziach oceniał jednak, że ministerstwo było „kulawe, niefunkcjonalne i nieskuteczne”.
Los pracowników
Likwidacja ministerstwa oznaczała niepewność dla zatrudnionych tam osób. Pracownicy, którzy często zostawili poprzednie miejsca pracy, aby dołączyć do nowego resortu, stanęli przed dylematem dalszej kariery zawodowej.
Tu przyszli ludzie z kompetencjami, zostawili pracę w innych firmach, miała być przygoda, ale też ważne sprawy. No nie tak to miało wyglądać. Nie wiem, czy będzie praca, za ile i gdzie.
— Pracownik z likwidowanego Ministerstwa Przemysłu, według dziennikarza Michała Wróblewskiego
Ministerstwo Przemysłu przeszło do historii jako jeden z najkrócej funkcjonujących resortów w III RP, trwając zaledwie 1,5 roku przy koszcie 28 milionów złotych.
Źródła: rybnik.com.pl, pl.wikipedia.org, slaskibiznes.pl, Onet, eska.pl, wprost.pl, rp.pl




Komentarze (0)