REKLAMA

Modernizacja monitoringu na stadionie miejskim w Bielsku-Białej – szczegóły przetargu i finansowania

Opublikowane przez: Marcin Hojka

Nowoczesny monitoring, energooszczędne oświetlenie i nowe pole treningowe – tak prezentuje się najnowszy projekt modernizacji Stadionu Miejskiego w Bielsku-Białej. Kulisy tego zadania analizujemy z perspektywy inwestora miejskiego i eksperta ds. infrastruktury sportowej, bo tutaj nie chodzi tylko o kamery – stawką jest bezpieczeństwo, komfort i przyszłość lokalnego sportu.

Twoja reakcja:
REKLAMA

Najważniejsze informacje:

  • Planowany budżet inwestycji to 2 800 059 zł brutto; dofinansowanie z Ministerstwa Sportu i Turystyki stanowi 1 161 100 zł.
  • O zlecenie ubiega się aż 10 firm, a najtańsza oferta wyniosła 1 899 120 zł, najdroższa 3 397 875 zł.
  • Zakres obejmuje wymianę monitoringu, modernizację oświetlenia LED, dokumentację projektową i budowę nowego pola treningowego z nawierzchnią syntetyczną.
  • Program dofinansowań premiuje obiekty klubów z Ekstraklasy i 1. ligi; klub Podbeskidzie wykorzystał ten fakt, by poprawić zaplecze sportowe.
  • Modernizacja zwiększy bezpieczeństwo, pozwoli organizować większe wydarzenia, ale na czas prac ograniczy dostępność stadionu dla młodzieży.

Nowe technologie, oszczędności i walka o każde bezpieczeństwo

Wyobraź sobie stadion, na którym każda trybuna i zakamarek są monitorowane przez system kamer o jakości lepszej niż niejeden smartfon. Taki efekt ma zapewnić modernizacja systemu w Bielsku-Białej, będąca istotnym elementem szerokiego projektu – w jego ramach wymienione zostanie oświetlenie areny głównej i trybun na LED-owe, powstanie dokumentacja techniczna spełniająca najnowsze normy, a także dodatkowe pole z syntetyczną nawierzchnią do rozgrzewki i treningu. To nie tylko inwestycja w przyszłość klubu Podbeskidzie, ale także podniesienie standardów bezpieczeństwa i efektywności energetycznej.

Jak podkreślają przedstawiciele Bielsko-Bialskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, zależy im szczególnie na wymianie oświetlenia na bardziej energooszczędne. Nie jest to kaprys, lecz odpowiedź na rosnące wymagania prawne i ligowe. Program dofinansowania Ministerstwa Sportu wyraźnie faworyzuje duże kluby – Podbeskidzie dzięki temu uzyskało niemal połowę budżetu z zewnątrz. Pozostałą kwotę (ok. 1,2 mln zł) zabezpieczono w budżecie miasta, co z jednej strony cieszy, z drugiej jednak wywołuje lokalne kontrowersje związane z obciążeniem miejskiej kasy.

Zakres zadaniaPlanowana kwota [zł]Dofinansowanie [zł]Najniższa oferta [zł]Najwyższa oferta [zł]
Modernizacja monitoringu, oświetlenia i budowa pola treningowego2 800 0591 161 1001 899 1203 397 875

Rynek wykonawców walczy o kontrakt: Przyczyny i znaczenie dużej konkurencji

Aż dziesięć firm zgłosiło oferty w przetargu. To rekord w skali ostatnich miejskich inwestycji sportowych. Sytuacja ta pokazuje, jak atrakcyjny i prestiżowy jest obecnie sektor modernizacji infrastruktury, szczególnie w dużych miastach południowej Polski. Tak duża liczba ofert daje miastu realny wybór i możliwość negocjowania korzystnych warunków – zarówno pod względem ceny, jak i jakości wykonania. Dla inwestora to sytuacja idealna: presja konkurencyjna równa się większa szansa na optymalizację kosztów.

Nie można jednak zapominać o społecznych kosztach. Na czas inwestycji stadion będzie mniej dostępny dla młodzieży i mieszkańców, co już rodzi żywe dyskusje w Bielsku-Białej. Z drugiej strony, inwestycja wpisuje się w krajowy trend podnoszenia standardów bezpieczeństwa i organizacji imprez sportowych – i to bez oglądania się na pogodę czy czas pracy obiektu.



Praktyczne wnioski: Czy ta modernizacja to dobry przykład dla innych miast?

Z perspektywy inwestora samorządowego ta inwestycja to modelowy przykład łączenia środków lokalnych i zewnętrznych, a także dowód na racjonalność wyprzedzających działań – unowocześnianie stadionu zanim pojawią się wymogi karne za zły stan techniczny czy wycofanie licencji ligowej. Efektywność energetyczna, bezpieczeństwo, a do tego dynamiczna rywalizacja na rynku wykonawców – to przepis na sukces, ale także wyzwanie dla finansów miasta.

Ostateczny rachunek? Jeśli za parę miesięcy dzieci wrócą na lepiej oświetlone i bezpieczniejsze trybuny, a lokalny klub spokojnie przejdzie kolejne kontrole licencyjne – inwestycja zwróci się szybciej, niż świeci nowa żarówka LED na stadionie. A jeśli do tego dołożymy wzrost renomy miasta i komfort kibiców… pozostaje tylko dodać: w takim kierunku warto biec, nawet jeśli po nowej, syntetycznej nawierzchni.

Komentarze (0)

Twój email nie będzie widoczny dla innych.
0/2000
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Podobne artykuły:

REKLAMA