MOSiR Katowice zapłaci za sfilmowanie „yeti”. 1 zł za km jazdy rowerem.

Obszary zielone w Katowicach zajmują około 47 proc. powierzchni, z czego większość to lasy, choć niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę. Miasto postanowiło odkryć lasy dla katowiczan. Zapłaci rowerzystom za sfilmowanie leśnych dróg i ścieżek.

Ponad 40 proc. powierzchni Katowic to lasy. Mieszczą się głównie na zachodnich i południowo-wschodnich obrzeżach miasta, w sąsiedztwie mniej zurbanizowanych i zamieszkanych dzielnic. To powoduje, że duża część mieszkańców rzadko z nich korzysta.

– Czasami ironizuje się, że z lasami w Katowicach jest jak z Yeti, wszyscy o nich słyszeli, a relatywnie mało osób na własne oczy przekonało się, że faktycznie istnieją. A liczby i mapy nie kłamią, tereny leśne dla zdecydowanej większości mieszkańców znajdują się do 30 minut jazdy rowerem od domu – mówi Waldemar Bojarun, wiceprezydent Katowic.

– Przy odpowiedzialnej i pełnej szacunku postawie odwiedzających, las może odwdzięczyć się szeregiem korzyści zdrowotnych, zarówno dla ciała, jak i umysłu. Intensywna i bogata zieleń obniża poziom kortyzolu, niweluje depresje, lęki, problemy ze snem. Badania wskazują także na korzyści w walce z komórkami rakowymi, szkodliwymi patogenami i ogólne podniesienie odporności – dodaje.

Tereny zalesione to idealne miejsce do zwykłych spacerów, wędrówek z kijami nordic walking, bądź jazdy na rowerze. Szczególnie ta ostatnia aktywność zyskała na popularności w czasach pandemii – wg badań 61,6 proc gospodarstw domowych w Polsce posiada rower, a w domach zamieszkanych przez min. 4 osoby aż 77 proc. Na terenie samych Katowic znajduje się dodatkowo 105 stacji umożliwiających tanie wypożyczenie rowerów.

– Używając przenośni można powiedzieć, że lasy to największy obiekt rekreacyjno-sportowy w Katowicach. Zajmuje on powierzchnię ponad 65 km kw., jednak nie sposób zliczyć długości wszystkich ścieżek. Jeszcze trudniej byłoby zsumować łączną długość kombinacji tras, którą można na ich bazie stworzyć. Sam odcinek między cmentarzem w Murckach a Doliną Trzech Stawów można pokonać na co najmniej siedem różnych sposobów. Za każdym razem zapewniających bliski kontakt z naturą. To niesamowite – mówi Daniel Muc, dyrektor Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Katowicach.

Aby zachęcić mieszkańców do rekreacyjno-sportowych wizyt w lesie, MOSiR Katowice zdecydował rozpocząć prace nad zdefiniowaniem i prezentacją kilkudziesięciu tras, które w co najmniej 95 proc. będą przebiegały po lesie. Tylko niewielka część z nich będzie korzystała ze znanych i uczęszczanych szlaków rowerowych m.in. czerwonego, żółtego, zielonego.

– Plan jest taki, aby pozwolić na odkrycie katowickich lasów z zupełnie nowej strony. Wstępnie ustaliliśmy 7 punktów recepcyjnych, „bram do lasów”, z których będziemy rozpoczynać trasy. Znajdują się na końcu ulicy Boheńskiego, w Dolinie 3 Stawów, przy Parku Bolina, w okolicach cmentarza na Giszowcu, obok lodowiska w Murckach, w Ligocie i Panewnikach. Z każdego miejsca będziemy proponowali trasy na odcinkach do 5, 10, 15 kilometrów – mówi Michał Wojaczek, kierownik Działu Sportu i Obsługi Klienta MOSiR Katowice.

– W przypadku wielu tras oprócz suchych map i prezentacji w aplikacjach sportowych, stworzymy także filmiki, które unaocznią, że trasa naprawdę przebiega w lesie. I właśnie w tej części chcemy, aby pomogli nam mieszkańcy – dodaje.

źródło: slaskibiznes.pl

Zobacz też: Bielsko-Biała: 73-latek został potrącony przez samochód w centrum.

0 0 głosów
Ocena Artykułu
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze