Myszków: Odwierty budzą sprzeciw mieszkańców — co dalej?
W Urzędzie Miasta Myszkowa 20 listopada odbyło się połączone posiedzenie Komisji Rozwoju oraz Komisji Finansów i Budżetu poświęcone planom odwiertów poszukiwawczych, które spółka Permia 1 chciałaby przeprowadzić na terenie gminy. Spotkanie skupiło się na prezentacji firmy, pytaniach radnych oraz ostrożnym stanowisku samorządu wobec możliwych skutków prac.
Najważniejsze informacje:
- Permia 1 ubiega się o koncesję poszukiwawczo-rozpoznawczą na złoże polimetaliczne, w tym rudę molibdenowo-wolframowo-miedziową.
- Przedstawiciele firmy zapewniali o braku negatywnego wpływu na Główny Zbiornik Wód Podziemnych 327 Lubliniec–Myszków.
- Procedura administracyjna może trwać od kilku do kilkunastu miesięcy; ostateczne działania zależą od decyzji Ministerstwa Klimatu i Środowiska.
Prezentacja firmy: cele i argumenty
Na zaproszenie samorządu przedstawiciele Permia 1 przedstawili obszerną prezentację dotyczącą planowanych odwiertów. Wyjaśniali, że celem jest poznanie budowy geologicznej złoża oraz testowanie technologii odwiertów. Mówili także o znaczeniu koncepcji CRMA dla Polski i odwołali się do wcześniejszych badań prowadzonych w rejonie Myszkowa.
Przedstawiciele firmy wskazywali, że wyniki badań z 1975 roku nie odpowiadają dzisiejszym możliwościom technologicznym, dlatego materiały historyczne powinny służyć jedynie jako punkt wyjścia do dalszych analiz. Prezes spółki, Kasjan Waligała, zapewniał uczestników o braku negatywnego oddziaływania planowanych odwiertów na zasoby wód podziemnych.
Pytania radnych i głos samorządu
Spotkanie prowadziła Ewa Ziajska-Łazaj, przewodnicząca Komisji Rozwoju Miasta. Obecni byli radni: Marian Tylkowski, Beata Pochodnia, Norbert Jęczalik, Grażyna Łękarska, Marek Ferdynand, Robert Czerwik, Jerzy Woszczyk, Tomasz Wójcik, Dominik Lech, Tadeusz Bartnik, Halina Skorek-Kawka oraz Ryszard Musialik. W debacie wzięli też udział przedsiębiorcy, mieszkańcy oraz burmistrz Myszkowa, Włodzimierz Żak.
„Nie jestem zwolennikiem ani przeciwnikiem prowadzenia odwiertów. Musimy jednak być wnikliwi i dyskutować merytorycznie. Sam mam do Państwa wiele pytań, które muszę zadać w trosce o naszych mieszkańców.”
Radni dopytywali o ramy czasowe przedsięwzięcia oraz wpływ na środowisko i lokalnych producentów wód. Poruszono także kwestię konsultacji inwestora z przedsiębiorcami działającymi na terenie miasta. Z rezerwą do planów odniósł się były wiceburmistrz Andrzej Hutnik, który wskazywał na możliwe zagrożenia.
Procedura i możliwe scenariusze
Jak wynika z przedstawionych informacji, spółka Permia 1 Sp. z o.o. ubiega się o uzyskanie koncesji poszukiwawczo-rozpoznawczej. Z uwagi na kwestie administracyjne procedura może potrwać od kilku do kilkunastu miesięcy. Po pozytywnym rozpatrzeniu wniosku przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska inwestor może przystąpić do prac wiertniczych.
Burmistrz zaznaczył, że w ciągu jego piętnastoletniej pracy podobne wnioski pojawiały się już dwukrotnie, lecz żadna z firm nie przystąpiła później do dalszych działań. Dodał, że bez wyników badań nie można dziś przesądzać, czy inwestycja będzie źródłem niepokoju, czy impulsem gospodarczym porównywalnym do doświadczeń Kleszczowa. Samorząd deklaruje chęć skorzystania z opinii niezależnych ośrodków naukowych, by sprawdzić wiarygodność przedstawianych danych.
Na co zwracać uwagę dalej?
- Decydujące będą wyniki badań geologicznych po uzyskaniu ewentualnej koncesji.
- Wpływ na zasoby wodne i lokalny przemysł wodny pozostaje kluczowym pytaniem dla mieszkańców i samorządu.
- Ewentualne uznanie złoża za strategiczne przez Ministerstwo może zmienić przebieg dalszych rozmów.




Komentarze (0)