Narciarz zderzył się z armatką śnieżną w Beskidach. GOPR ostrzega po niebezpiecznych interwencjach
W środę rano ratownicy GOPR odnotowali aż 35 interwencji w Beskidach, w tym jeden poważny wypadek, gdy narciarz uderzył w armatkę śnieżną w Szczyrku i trafił do szpitala. Trudne warunki atmosferyczne – ograniczona widoczność do jednego kilometra i temperatury spadające do -10 stopni Celsjusza – sprawiają, że góry stają się szczególnie niebezpieczne dla turystów.
Najważniejsze informacje:
- We wtorek GOPR interweniował 35 razy w Beskidach, jeden wypadek był poważny
- Widoczność w dolinach spadła do zaledwie 1 kilometra, temperatura do -10°C
- Na Babiej Górze obowiązuje pierwszy stopień zagrożenia lawinowego
Ekstremalne warunki w beskidzkich górach
Obecne warunki w Beskidach są typowo zimowe i wymagają szczególnej ostrożności od wszystkich miłośników górskich wędrówek. W środę rano widoczność w dolinach nie przekraczała jednego kilometra, a w wyższych partiach gór występowały gęste zamglenia. Temperatura nad ranem spadła do minus dziesięciu stopni Celsjusza.
„Warunki w Beskidach są zimowe” – ratownik dyżurny Grupy Beskidzkiej GOPR ze stacji w Szczyrku
Pokrywa śnieżna w górach jest znaczna – w wyższych partiach leży kilkanaście centymetrów śniegu. Najwięcej białego puchu zalegało na Hali Miziowej (30 cm) oraz na Markowych Szczawinach (16 cm). Na Babiej Górze wprowadzono pierwszy, najniższy stopień zagrożenia lawinowego.
Zamknięte szlaki i wypadek na stoku
Ze względu na trudne warunki zamknięty pozostaje najtrudniejszy szlak w Beskidach – żółty, zwany Percią Akademików. Ratownicy apelują do turystów o szczególną rozwagę i odpowiednie przygotowanie przed wyruszeniem w góry.
We wtorek doszło do poważnego wypadku na stoku narciarskim w Szczyrku. Narciarz uderzył w armatkę śnieżną i w ciężkim stanie został przewieziony do szpitala. To jeden z 35 przypadków, w których interweniować musieli ratownicy GOPR.
Jak bezpiecznie wędrować zimą w górach
GOPR przypomina o konieczności właściwego wyposażenia przed wyruszeniem w góry. Niezbędne są ciepłe ubrania, raczki, naładowany telefon z aplikacją „Ratunek” oraz powerbank. Szczególnie ważne jest pamiętanie o tym, że zmrok zapada wcześnie, co dodatkowo utrudnia poruszanie się po górskich szlakach.
Pomimo trudnych warunków w górach działają koleje linowe i ośrodki narciarskie. Ratownicy przestrzegają jednak przed brawurą i przypominają o zachowaniu szczególnej ostrożności podczas uprawiania sportów zimowych.
W przypadku wypadku w górach należy niezwłocznie dzwonić pod bezpłatny numer alarmowy GOPR: 985 lub 601 100 300.
Źródło: RMF24 Śląśk




Komentarze (0)