Nie zostawiaj kluczy! Pijany złodziej z 2,5 promila ukradł Toyotę w Częstochowie
Pijany kierowca ukradł zaparkowaną Toyotę Yaris i urządził sobie niebezpieczną przejażdżkę po mieście, aż został zatrzymany przez świadków. Do zdarzenia doszło we wtorek po godzinie 21.00; badanie wykazało u niego ponad 2,5 promila alkoholu we krwi.
Najważniejsze informacje:
- Toyota Yaris skradziona z jednego z częstochowskich parkingów.
- Sprawca miał ponad 2,5 promila i nie posiadał uprawnień do prowadzenia pojazdów.
- Postawiono zarzuty kradzieży pojazdu i prowadzenia w stanie nietrzeźwości; decyzją prokuratora sprawca objęty został policyjnym dozorem.
Jak doszło do kradzieży i zatrzymania
Jak ustalili policjanci, do kradzieży doszło około dwie godziny przed interwencją. Sprawca skorzystał z nieuwagi pracownika firmy, wszedł do otwartego auta, w którym znajdowały się kluczyki, i odjechał. Pojazd to Toyota Yaris, skradziona z jednego z parkingów w Częstochowie.
We wtorek po godzinie 21.00 trzej mężczyźni zauważyli na ulicy Boya-Żeleńskiego kierowcę Yarisa, który po zatrzymaniu się na pobliskim parkingu wysiadł z auta i się zataczał. Świadkowie uniemożliwili mu dalszą jazdę i powiadomili policję.
Badanie, identyfikacja i zarzuty
Badanie alkomatem przeprowadzone przez częstochowską drogówkę potwierdziło przypuszczenia świadków. Mężczyzna miał w organizmie ponad 2,5 promila alkoholu. W relacji źródłowej pojawia się rozbieżność co do wieku sprawcy: początkowo opisany był jako 38-latek, natomiast badanie i ustalenia policji wskazały na 48-letniego mieszkańca gminy Kłomnice.
Funkcjonariusze ustalili także, że zatrzymany nie posiadał uprawnień do prowadzenia pojazdów. Kryminalni z częstochowskiej „jedynki” zebrali materiał dowodowy, który pozwolił na postawienie mu zarzutów kradzieży pojazdu i prowadzenia samochodu w stanie nietrzeźwości. Mężczyzna trafił do policyjnej celi, a decyzją prokuratora został objęty policyjnym dozorem.
Apel policji i rola świadków
Policja przypomina, że każdy nietrzeźwy kierowca stanowi śmiertelne zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Funkcjonariusze apelują:
„Nie pozwólmy, by przez brak odpowiedzialności ginęli ludzie na drogach”.
Jednocześnie mundurowi podziękowali świadkom, którzy zareagowali zgodnie z hasłem kampanii „Widzisz – Reaguj!”. Dzięki ich interwencji prawdopodobnie udało się zapobiec tragedii.




Komentarze (0)