Nie żyje Jacek Śliwczyński — były basista T.Love i znany muzyk z Częstochowy
Jacek Śliwczyński, znany częstochowski muzyk i basista, zmarł 13 sierpnia. Jego odejście poruszyło środowisko rockowe i mieszkańców Częstochowy, z którym był silnie związany.
Najważniejsze informacje:
- Data śmierci: 13 sierpnia.
- Współpraca muzyczna: grał m.in. w T.Love Alternative oraz w Sztywnym Palu Azji.
- Związek z miastem: Częstochowa była jego domem i miejscem startu artystycznej drogi.
Muzyk, który tworzył polski rock
Śliwczyński był rozpoznawalny jako basista i twórca, który współpracował z formacjami wpływowymi dla rodzimej sceny rockowej. Grał między innymi w T.Love Alternative — formacji będącej prekursorem legendarnego T.Love — oraz w Sztywnym Palu Azji. Jego gra i charyzma pozostawiły trwały ślad wśród fanów.
Związki z Częstochową i życie poza sceną
Muzyk był mocno związany z Częstochową, miastem, które uważał za swój dom i gdzie zaczynała się jego artystyczna droga. Dla bliskich i fanów pozostanie nie tylko jako doskonały instrumentalista, ale też osoba pełna pasji, poczucia humoru i miłości do muzyki.
Reakcje środowiska i wspomnienia
Wieść o odejściu Śliwczyńskiego poruszyła środowisko artystyczne oraz miłośników rocka w całej Polsce. Wspomnienia o nim płyną od kolegów z estrady i przyjaciół.
„Jacek ‘Koniu’ Śliwczyński nie żyje. To bardzo smutna dla mnie wiadomość. Odszedł dobry człowiek, świetny kolega, doskonały muzyk i fotograf. Znaliśmy się od czasów licealnych (moich, bo Jacek był parę lat młodszy) czyli od końca lat siedemdziesiątych. Graliśmy razem w ‘Opozycji’ i ‘T. Love’ z którymi to zespołami zagraliśmy wiele pamiętnych koncertów m.in. na festiwalu w Jarocinie. Będzie mi bardzo brakowało wspólnych rozmów i wspomnień. Odeszła bratnia mi dusza”
Co dalej dla fanów
Dokładne informacje o uroczystościach i pożegnaniu nie zostały podane. Dla wielu pozostanie w pamięci jako artysta, który współtworzył ważne dla polskiego rocka momenty.




Komentarze (0)