Nie żyje Piotr Piesik — dziennikarz, publicysta i były redaktor naczelny „Życia Częstochowy
Piotr Piesik, dziennikarz i publicysta, zmarł nagle w wieku 63 lat podczas urlopu w Portugalii w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Był byłym redaktorem naczelnym „Życia Częstochowy” i przez dekady związany z mediami na Pomorzu i na Śląsku.
Najważniejsze informacje:
- Śmierć: zmarł nagle podczas urlopu w Portugalii w wyniku nieszczęśliwego wypadku.
- Kariera: od początku związany z mediami; w 2000 roku objął stanowisko redaktora naczelnego „Życia Częstochowy”.
- Życie osobiste: dzielił czas między Pomorze a Częstochowę; w Częstochowie mieszka jego syn.
Droga zawodowa i redakcyjne doświadczenia
Piotr Piesik rozpoczynał pracę w redakcji „Wiadomości Elbląskich”, a później współpracował z wieloma tytułami i mediami. Był związany m.in. z „Dziennikiem Zachodnim”, „Dziennikiem Bałtyckim”, Radiem City, Radiem Malbork oraz telewizją Orion. W 2000 roku objął funkcję redaktora naczelnego Życia Częstochowy.
Później zawodowo skoncentrował się na Pomorzu — współpracował z redakcją „Dziennika Bałtyckiego”, a w ostatnim okresie z tygodnikiem „Zawsze Pomorze” oraz Radiem Malbork. Mimo tych związków regularnie wracał na Śląsk, by spotykać się z przyjaciółmi i dawnymi współpracownikami.
Pasje, głos i styl pracy
Piesik miał wiele zainteresowań. Pasjonowała go historia, marynistyka, muzyka oraz sporty, a w szczególności sporty samochodowe. Był ceniony za otwartość i poczucie humoru. Koleżanki i koledzy podkreślali jego niezwykłą umiejętność opowiadania historii, które snuł charakterystycznym, radiowym głosem.
W redakcji zapisał się jako osoba życzliwa i serdeczna. Zawsze był gotowy do pomocy. Taką pamięć po sobie pozostawia.
Pożegnanie i kondolencje
Piotr Piesik pochodził z Malborka i ukończył liceum im. Henryka Sienkiewicza w tym mieście. Jego życie zawodowe i prywatne toczyło się między Pomorzem a Częstochową — to w Częstochowie mieszka jego syn, tutaj także często pełnił rolę konferansjera podczas lokalnych wydarzeń.
Rodzinie i bliskim składamy wyrazy głębokiego współczucia. Wspomnienie o Piotrze Piesiku pozostanie w redakcjach i wśród wszystkich, którzy go znali.




Komentarze (0)