Niecodzienna ewakuacja: 300 gości musiało opuścić hotel w Szczyrku — co się stało?
Obsługa jednego z hoteli w Szczyrku ewakuowała we wtorek wieczorem około 300 osób po uruchomieniu sygnalizacji pożarowej. Przyczyną alarmu był pożar papierowych ręczników, nikt nie został ranny.
Najważniejsze informacje:
- 300 osób ewakuowanych z hotelu w Szczyrku.
- Alarm uruchomiła sygnalizacja pożarowa po zapaleniu się ręczników papierowych.
- Nikt nie został poszkodowany; okoliczności pojawienia się ognia są niejasne.
Co się stało?
Jak wynika z komunikatu Centrum Zarządzania Kryzysowego Wojewody Śląskiego, sygnalizacja pożarowa w hotelu zadziałała po zapaleniu się papierowych ręczników. Alarm uruchomił procedury awaryjne. Sytuacja została opanowana bez obrażeń wśród gości i personelu.
Reakcja personelu i przebieg ewakuacji
Obsługa obiektu podjęła natychmiastową decyzję o ewakuacji. Goście opuścili budynek w zorganizowany sposób. Personel i kierownictwo dopilnowali, by nikt nie został w środku. Według komunikatu ewakuowano około 300 osób. Nikt nie został poszkodowany.
Przyczyny pozostają nieustalone
Na razie nie jest jasne, w jakich okolicznościach pojawił się ogień. Informacja źródłowa nie podaje szczegółów dotyczących miejsca zapalenia się ręczników ani potencjalnych przyczyn. Wyjaśnianiem okoliczności zajmować się będą odpowiednie służby.
| Liczba ewakuowanych | Liczba poszkodowanych |
|---|---|
| 300 | 0 |




Komentarze (0)