REKLAMA

Niełatwa decyzja Nikoli Grbicia – co oznacza selekcja kadry dla przyszłości polskiej siatkówki

Opublikowane przez: Marcin Hojka

Wejście w nowy sezon reprezentacyjny w siatkówce zawsze oznacza emocje, ale rok 2025 pod wodzą Nikoli Grbicia to wręcz laboratorium sportowych decyzji. Kibic, inwestor w młode talenty, czy ktoś analizujący ryzyko zmian – każdy znajdzie tu coś, co go zatrzyma na dłużej. Tegoroczna lista 30 wybrańców na Ligę Narodów rozbudziła debatę nie tylko o personaliach, ale i przyszłości całego systemu. Grbić, odważny w reformach, buduje drużynę inaczej niż jego poprzednicy – a skutki tej strategii już rezonują w środowisku.

Twoja reakcja:
REKLAMA

Najważniejsze informacje:

  • Trener Nikola Grbić ogłosił szeroką, 30-osobową kadrę na sezon Ligi Narodów 2025, rezygnując z dotychczasowych liderów i stawiając na wszechstronność.
  • Do 31 lipca 2025 Grbić nie przegrał żadnego meczu o wejście do strefy medalowej jako selekcjoner reprezentacji Polski – to rekord budujący presję i morale.
  • Strategią Grbicia są elastyczne decyzje personalne, które mają umożliwić maksymalne wykorzystanie potencjału młodych i mniej oczywistych nazwisk.
  • Pojawiają się obawy o płynność wymiany pokoleniowej i ryzyko związane z rezygnacją z dotychczasowych rozgrywających.

Selekcja, która budzi emocje – racjonalny eksperyment czy sportowe ryzyko?

Decyzja o powołaniu aż pięciu przyjmujących kosztem doświadczonych środkowych w ćwierćfinale Ligi Narodów przeciwko Japonii jest tylko jednym z przykładów nowego stylu zarządzania kadrą. Jak tłumaczył sam Nikola Grbić, „Artur może nam dać zagrywkę, Benji może nam dać przyjęcie, Semen może nam dać wszystko. Możemy korzystać z każdego zawodnika w tym jednym meczu” – co dobitnie pokazuje, że stawia na uniwersalność i elastyczność. Na liście zabrakło Mateusza Poręby, a liczba debiutantów w szerokiej grupie jest najwyższa od dekady.

„Polska zawsze jedzie po medal. Myślę, że poziom i jakość zawodników jakich Polska ma teraz jest o wiele lepsza niż w wielu innych zespołach.”

— Nikola Grbić, oficjalny komentarz PZPS

Nie bez znaczenia jest też fakt, że sukcesy z 2014 roku inspirują kolejne pokolenia. Kewin Sasak, jeden z młodszych kadrowiczów, podkreślał wpływ tamtego triumfu: „To był moment, gdy zacząłem myśleć o siatkówce zawodowo.” Jest tu miejsce na ludzką historię, choć Sasak na razie musi pogodzić się z rolą rezerwowego – Grbić jasno sygnalizuje, że nikt nie dostaje miejsca w składzie za przeszłe zasługi.



Wymiana pokoleniowa i statystyki: szklanka do połowy pełna… lub pusta?

Zgodnie z danymi PZPS, w 2025 roku aż 30 zawodników otrzymało zaproszenie do gry w reprezentacji, z czego znaczną część stanowią siatkarze debiutujący na tym poziomie. Co więcej, od początku kadencji Grbicia (2022) Polska nie przegrała ani jednego meczu decydującego o wejściu do strefy medalowej, co stanowi nie tylko powód do dumy, ale i źródło narastającej presji – także wewnątrz zespołu, który, jak przyznają sami zawodnicy, „nie chciał zepsuć statystyki trenera”.

SezonLiczba debiutantówZmiany na pozycji rozgrywającegoMecze o wejście do strefy medalowej – bilans
2019–20217brak1 porażka / 2 zwycięstwa
2022–2024 (Grbić)13systematyczne roszady0 porażek / 6 zwycięstw
20258 (po fazie interkontynentalnej)brak dotychczasowych liderów0 porażek (stan na 31.07.2025)

Co z tego wynika dla kibiców i inwestorów w polską siatkówkę?

Niełatwa decyzja Grbicia to przykład sportowej odwagi – ryzyko, które może zaowocować nową erą sukcesów lub chwilowym wahaniem formy. Jeśli zależy ci na emocjach w polskim sporcie, lepiej zapiąć pasy. Elastyczna kadra, odważna wymiana pokoleniowa – to stawia Polskę w gronie faworytów i… daje nadzieję, że złoto z 2014 roku nie będzie ostatnim. Na razie Grbić nie przegrywa, kibice nie tracą wiary, a młodzi – inspiracji. A o to przecież chodzi, prawda?

Komentarze (0)

Twój email nie będzie widoczny dla innych.
0/2000
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Podobne artykuły:

REKLAMA