Norwid rewanżuje się Zaksie — wygrana w sparingu przed startem PlusLigi
Steam Hemarpol Politechniki Częstochowa odniósł efektowne zwycięstwo w hali Azoty w Kędzierzynie-Koźlu, pokonując Zaksę 4:0 i rewanżując się za wtorkową porażkę. Każdy z setów był wyrównany, ale w końcówkach lepsi okazali się goście.
Najważniejsze informacje:
- Norwid wygrał 4:0 (kolejno do 22, 22, 23 i 27).
- Mecz rozegrano w hali Azoty w Kędzierzynie-Koźlu; to pierwsze starcie błękitno-granatowych z drużyną PlusLigi.
- Kluczowe etapy przygotowań: VII Memoriał im. Janusza Sikorskiego zaplanowany na 11–12 października oraz debiut w PlusLidze 22 października przeciwko Bogdance LUK Lublin.
Sparing w hali Azoty — wyrównane partie, skuteczne końcówki
Spotkanie zagrane zostało jako dwumecz z Zaksą i miało charakter kontrolny, ale miało też wymierne wnioski sportowe. Mimo wyrównanego przebiegu każdej z partii, to przyjezdni decydowali w kluczowych momentach. Norwid wygrał kolejne sety do 22, 22, 23 i 27, nie pozwalając rywalowi na zdobycie chociażby jednej partii.
| Set | Zaksa | Norwid |
|---|---|---|
| 1 | 22 | 25 |
| 2 | 22 | 25 |
| 3 | 23 | 25 |
| 4 | 25 | 27 |
Skład Norwida i kto nie zagrał
W wyjściowym zestawieniu Norwida pojawili się: Lipiński, Kiedos, Kowalski, Jeanlys, Popiela, Adamczyk, Masłowski. Na ławce rezerwowych byli m.in. Ebadipour, Makoś i Radziwon. Nieobecni w meczu to: Jakub Nowak, Patrik Indra, Luciano De Cecco oraz Artur Sługocki.
Co dalej? Memoriał i debiut w PlusLidze
Drużyna z Częstochowy zaplanowała jeszcze kilka spotkań kontrolnych w najbliższych tygodniach. Najważniejszym punktem przygotowań będzie VII Memoriał im. Janusza Sikorskiego zaplanowany na 11–12 października w Hali Sportowej Częstochowa. Na parkietach PlusLigi Norwid zamelduje się 22 października, a w pierwszej kolejce zmierzy się z aktualnym mistrzem Polski — Bogdanką LUK Lublin.
To zwycięstwo w Kędzierzynie-Koźlu potwierdza, że Norwid może być groźny nawet dla bardziej utytułowanych rywali. Kolejne sparingi i memoriał pokażą, czy zespół pod dowództwem trenera Piotra Gruszki utrzyma tę formę przed startem sezonu.




Komentarze (0)