REKLAMA

Obniżka jaka jest, każdy widzi? Niekoniecznie. Najniższa cena z 30 dni przed obniżką – kary dla Zalando i Temu

Opublikowane przez: Marcin Żakowski

Prezes UOKiK nałożył kary w łącznej wysokości blisko 37 mln zł na platformy Zalando i Temu za nieprawidłowe informowanie konsumentów o obniżkach. Przedsiębiorcy nie podawali najniższej ceny z 30 dni przed promocją, co jest obowiązkowe od 2023 roku.

Twoja reakcja:
REKLAMA

Najważniejsze informacje:

  • Zalando i Temu ukarane karami o łącznej wysokości blisko 37 mln zł
  • Platformy nie podawały najniższej ceny z 30 dni przed obniżką
  • Rabaty były przedstawiane w sposób wprowadzający w błąd konsumentów
  • Obowiązek podawania najniższej ceny obowiązuje od implementacji dyrektywy Omnibus w 2023 roku

Czym jest najniższa cena z 30 dni

Najniższa cena z 30 dni przed obniżką to obowiązkowy element informacji o promocji wprowadzony przez dyrektywę Omnibus w 2023 roku. Stanowi punkt odniesienia do obliczania rzeczywistej wysokości rabatu i pozwala konsumentom ocenić, czy promocja jest faktycznie korzystna.

Nieprawidłowości w Zalando

Klienci polskiej wersji serwisu Zalando, nawet kilka miesięcy po wprowadzeniu dyrektywy Omnibus, nie mogli sprawdzić rzeczywistej wielkości promocji. Informacji o najniższej cenie brakowało zarówno na platformie, jak i w reklamach na zewnętrznych stronach.

Gdy Zalando zaczęło podawać najniższą cenę, robiło to nierzetelnie. Odnotowano przypadki manipulacji najniższą ceną z 30 dni – przedsiębiorca podnosił ją dzień po dniu, przez co rabat wydawał się większy, choć cena produktu pozostawała bez zmian.

Firma Zalando nie zgadza się z zarzutami i zapowiada odwołanie.

„Po uchwaleniu dyrektywy Omnibus na poziomie europejskim podjęliśmy niezbędne kroki, by spełniać jej wymogi w jednolity sposób dla konsumentów w całej UE. Przepisy polskiego prawa, które zostały uchwalone w późniejszym okresie, różniły się od europejskich. UOKiK zdecydował się wszcząć postępowanie w sprawie naszych postępów związanych z ich wdrożeniem. Od samego początku i przez cały czas trwania sprawy byliśmy w stałym dialogu z UOKiK, odpowiadając na wszystkie pytania i informując o naszych działaniach związanych z implementacją lokalnych regulacji. Niezwłocznie wdrożyliśmy wszystkie wymagania przedstawione nam przez UOKiK, zgodnie z wytycznymi organu, na podstawie obowiązujących w Polsce przepisów. 

Aktualnie analizujemy decyzję Prezesa UOKiK i zamierzamy bronić naszego stanowiska, odwołując się od decyzji do sądu” – Biuro prasowe Zalando.

Swoje stanowisko także przedstawiła firma Temu. „W pełni współpracowaliśmy z UOKiK, uwzględniliśmy przekazane uwagi i wprowadziliśmy niezbędne zmiany. Będziemy nadal konstruktywnie współpracować z UOKiK, aby zapewniać jak najlepszą jakość usług naszym użytkownikom w Polsce.”

W przypadku Temu, serwis zaniechał praktyk już na etapie prowadzonego postępowania. „Przedsiębiorca w trakcie prowadzonego postępowania zaniechał kwestionowanych praktyk i obecnie prezentuje jednolite informacje o promocjach w serwisie. – czytamy w komunikacie UOKiK.

Skargi konsumentów

Konsumenci zgłaszali przypadki, gdy:



  • Produkty były oznaczane jako promocyjne przy tej samej cenie
  • Buty kupione za 130 zł zamiast 259 zł następnego dnia kosztowały 255 zł z informacją o najniższej cenie 319 zł w ostatnich 30 dniach

Stanowisko UOKiK

Jak podkreśla Prezes UOKiK Tomasz Chróstny: „Przedsiębiorcy są odpowiedzialni za prawidłowe informowanie konsumentów o obniżkach i promocjach. Przedstawianie podwyżek jako okazji i wybiórcze, manipulacyjne podawanie cen zrabatowanych musi się skończyć.”

Źródło: Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (uokik.gov.pl)

Komentarze (0)

Twój email nie będzie widoczny dla innych.
0/2000
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Podobne artykuły:

REKLAMA