Odkrycie pod św. Wojciechem w Bytomiu: kwiaty w grobach i tajemnicza „korona śmierci
Archeolodzy prowadzący prace wokół kościoła św. Wojciecha w Bytomiu odkryli pod posadzką 16 pochówków oraz szereg drobnych przedmiotów, w tym delikatny druciany wianek nazywany „koroną śmierci”. Znaleziska pojawiły się na głębokości dochodzącej do około 2,4 metra i wymagają szczegółowych badań.
Najważniejsze informacje:
- 16 pochówków odnalezionych pod posadzką kościoła.
- Zidentyfikowano koronę śmierci — ozdobę wkładaną do grobów dzieci.
- Pochówki datowane są wstępnie na okres nowożytny i mogą należeć do wyznawców protestantyzmu.
Nietypowe znaleziska i ich znaczenie
Prace archeologiczne prowadzone pod posadzką kościoła sięgały głębokości około 2,4 m. Na poziomie między 1,8 a 2,4 m natrafiono na 16 pochówków ułożonych zarówno w trumnach, jak i w całunach. Obok szkieletów znajdowano drobne przedmioty wykonane prawdopodobnie ze stopów miedzi lub brązu, które mogły być elementami stroju lub trumien.
Szczególne poruszenie wzbudziła misternie wykonana „korona śmierci” — cienki, skręcany wianek z drucików, koralików i ewentualnie materiału roślinnego lub sztucznych kwiatów. Takie ozdoby były tradycyjnie wkładane do grobów dzieci jako symbol niewinności. Przy pochówkach znaleziono też metalową szpilkę oraz naparstek, będący symbolem pracowitości i często towarzyszącym pochówkom kobiet.
| Parametr | Wartość |
|---|---|
| Liczba pochówków | 16 |
| Głębokość prac | około 2,4 m |
| Poziom odkryć | 1,8–2,4 m |
Kto został pochowany? Hipotezy badaczy
Wstępna ocena kości wskazuje, że wśród pochowanych są zarówno dorośli, jak i dzieci. Szczególnie poruszający jest grób kobiety, która mogła zostać pochowana razem z dwójką dzieci i — być może — jeszcze jednym płodem. Pochówki były ułożone bardzo gęsto, jeden nad drugim, w systemie „piętrowym”; stopy niektórych zmarłych opierały się o mur lub próg kościoła, co wskazuje na maksymalne wykorzystanie przestrzeni cmentarnej.
Na podstawie skromnego wyposażenia oraz braku dewocjonaliów archeolodzy przypuszczają, że groby mają charakter nowożytny i najprawdopodobniej należały do wyznawców protestantyzmu, co tłumaczyłoby istnienie w tym miejscu cmentarza ewangelickiego. Nie ma jednak na razie naukowych przesłanek łączących te pochówki z rodem Piastów.
Co dalej? Badania i konserwacja
Dalsze analizy mają dostarczyć odpowiedzi na pytania o dokładny czas i charakter pochówków. Planowane są badania palinologiczne oraz szczegółowe analizy materiałowe i antropologiczne. Prace zrealizuje Dział Archeologii MGB wraz z zespołami z Politechniki Śląskiej, Uniwersytetu Śląskiego Wydziału Nauk o Ziemi, Instytutu Historii oraz Instytutu Antropologii Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.
Krótka historia kościoła św. Wojciecha
Murowany kościół pw. św. Wojciecha powstał w miejscu drewnianego kościoła i klasztoru franciszkanów z XIII wieku. Później przybyli bernardyni, którzy przebudowali zabudowania na murowane. Budynki ucierpiały w czasie wojny trzydziestoletniej, a następnie zmieniły wygląd przy XVIII‑wiecznej przebudowie w stylu barokowym.
W 1810 r., po sekularyzacji majątku kościelnego, klasztor przejęło miasto, a kościół sprzedano parafii ewangelickiej. Po II wojnie światowej świątynia ostatecznie przeszła w ręce katolików; budynek został formalnie przekazany Kościołowi katolickiemu w 1947 roku.
Odkrycia przy kościele św. Wojciecha to kolejny rozdział w historii tej najstarszej świątyni Bytomia. Badania, które teraz się toczą, mają wyjaśnić, komu dokładnie oddano tu ostatni spoczynek i jaką historię skrywa ziemia pod posadzką.




Komentarze (0)