Oliwia przemierzy 500 km pieszo, by zebrać fundusze na budowę DOMu
10 października Oliwia, wolontariuszka Stowarzyszenia Widzących Więcej, wyruszy w samotny marsz po Głównym Szlaku Beskidzkim — trasie o długości 500 km. Wyprawa ma charakter osobistego wyzwania, ale przede wszystkim służy zbiórce na rozbudowę DOMu, Centrum Wsparcia prowadzonego przez stowarzyszenie.
Najważniejsze informacje:
- Oliwia samotnie pokona 500 km Głównego Szlaku Beskidzkiego.
- Celem wyprawy jest zbiórka na rozbudowę DOMu na platformie Siepomaga.
- Wędrówka potrwa kilkanaście dni i będzie relacjonowana przez stowarzyszenie w mediach społecznościowych.
Samotny marsz jako wyzwanie i gest solidarności
Oliwia podejmuje trud pokonania najdłuższej górskiej trasy w Polsce. Będzie szła z plecakiem i bez zewnętrznego wsparcia. Marsz zaplanowano na okres obejmujący kilkanaście dni, co podkreśla skalę wysiłku fizycznego i logistycznego.
Trasa ma 500 kilometrów. To dystans, który wymaga przygotowania, wytrwałości i samodyscypliny. Dla Oliwii to jednocześnie forma zaangażowania społecznego — każdy jej krok ma przybliżać budowę rozbudowanego DOMu.
Co to jest DOM i na co pójdą zebrane środki
DOM to Centrum Wsparcia prowadzone przez Stowarzyszenie Widzących Więcej. Placówka oferuje wsparcie psychologiczne, terapie indywidualne i grupowe, warsztaty oraz grupy wsparcia. Ma być miejscem, w którym osoby w kryzysie mogą poczuć się bezpiecznie, zauważone i wysłuchane.
Zebrane środki mają pozwolić na rozbudowę centrum. W planach jest utworzenie nowych sal terapeutycznych oraz poprawa dostępności dla uczestników zajęć. Dzięki temu więcej osób będzie mogło korzystać z oferowanego wsparcia.
Jak pomóc i jak śledzić wyprawę
Podczas marszu prowadzona jest zbiórka na platformie Siepomaga. Wspierający mogą przekazywać datki, śledzić trasę Oliwii na profilach stowarzyszenia w mediach społecznościowych oraz udostępniać informacje o wyprawie, by zwiększyć zasięg akcji.
„Nie każdy musi iść 500 kilometrów. Ale razem możemy zajść naprawdę daleko. Chcę, by każdy mój krok na szlaku był jednocześnie krokiem ku budowie DOMu – miejsca, w którym człowiek w potrzebie może poczuć się bezpiecznie” — mówi Oliwia.
Jest też możliwość wirtualnego towarzyszenia Oliwii lub spotkania jej osobiście w Beskidach na wybranych etapach.




Komentarze (0)