Osiedle pogrążone w ciemnościach — mieszkańcy mają dość braku oświetlenia
Mieszkańcy osiedla Grunwaldzkiego w Bielsku-Białej skarżą się na długotrwałe braki oświetlenia w pobliżu bloków. Pomimo wielokrotnych zgłoszeń do służb problem nie został usunięty, dlatego do akcji wkroczył radny Konrad Łoś.
Najważniejsze informacje:
- Egipskie ciemności na całym osiedlu — problem dotyczy kilku ulic, nie pojedynczego odcinka.
- Radny Konrad Łoś złożył interpelację, domagając się skutecznych działań i stałego monitoringu sprawności oświetlenia.
Problem rozciąga się na całe osiedle
Mieszkańcy alarmują, że brak sprawnych latarni daje się we znaki w wielu miejscach. To nie tylko jedna droga wewnętrzna. Według zgłoszeń ciemno jest m.in. na ulicach Milusińskich, Radosnej i Młodości. W praktyce zwykłe zaparkowanie samochodu pod blokiem staje się trudne.
Interwencja radnego i treść pisma
Do radnego Konrada Łosia z PiS zwrócili się zaniepokojeni mieszkańcy. Radny w interpelacji wskazuje na „Uciążliwe awarie opraw oświetleniowych” i opisuje je jako notoryczne. Pisze też, że „Stan bezczynności odnośnych służb powoduje zagrożenie dla bezpieczeństwa mieszkańców”. W piśmie domaga się skutecznego usunięcia awarii oraz stałego monitorowania sprawności oświetlenia.
Skutki dla mieszkańców i oczekiwania
Mieszkańcy podkreślają, że wielokrotne zgłoszenia do miasta i innych służb nie przyniosły trwałego efektu. Obawy dotyczą nie tylko komfortu — głównie chodzi o bezpieczeństwo osób i dzieci poruszających się po osiedlu po zmroku. Mieszkańcy oczekują szybkiej i trwałej reakcji władz.




Komentarze (0)