Piast nadal bez zwycięstwa — kryzys w tabeli, presja rośnie
Piast Gliwice nadal bez zwycięstwa w tym sezonie — w sobotnim meczu z Jagiellonią Białystok zespół gospodarzy zremisował, a wyrównującą bramkę zdobył Rivas, gdy drużyna grała w dziesiątkę. Mimo braku zwycięstwa trener Max Molder chwalił postawę zespołu i zmiany z ławki rezerwowych.
Najważniejsze informacje:
- Remis z Jagiellonią po wyrównaniu Rivasa.
- Piast wciąż bez zwycięstwa; zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli, ma dwa mecze zaległe.
- Spotkanie zmieniło się po czerwonej kartce dla Quentina Boisgarda; zespół grał przez 40 minut w osłabieniu.
Mecz i kluczowe momenty
W sobotnim spotkaniu Piast zremisował z Jagiellonią. Mecz nabrał innego wymiaru po tym, jak Quentin Boisgard otrzymał czerwoną kartkę. Grając przez około 40 minut w osłabieniu, gospodarze potrafili odpowiedzieć — to właśnie Rivas w końcówce przywrócił równowagę.
Sezon nie zaczął się po myśli kibiców Piasta. Kilka kolejek zajęło drużynie zdobycie pierwszych goli w rozgrywkach; dopiero w piątej serii gier Piast strzelił rywalowi bramki — remis 2:2 w Lubinie z Zagłębiem był pierwszym takim rezultatem.
Komentarz trenera
„To było dobre spotkanie obu drużyn. Naprawdę doceniam naszego rywala… Mecz zmienił się całkowicie, gdy czerwoną kartkę dostał Quentin Boisgard. Pokazaliśmy naszym rywalom jakość zawodników na ławce rezerwowych. Gracze, którzy pojawili się na murawie dali dużo dobrego. W ostateczności udało nam się zdobyć bramkę. Dzisiaj można powiedzieć, że odnieśliśmy połowę zwycięstwa. Jestem bardzo dumny z zespołu i zawodników” — mówił po końcowym gwizdku Max Molder, cytowany przez oficjalną stronę klubu.
Sytuacja w tabeli i perspektywy
Pomimo punktu zdobytego w sobotę, Piast pozostaje na przedostatnim miejscu w tabeli. Klub ma jednak do rozegrania dwa mecze zaległe, co daje jeszcze możliwość poprawy pozycji. Trener podkreślał, że gra zespołu przeciwko drużynie występującej w europejskich pucharach pokazuje pozytywne cechy i że zespół zasługuje na zwycięstwo, choć tym razem się to nie udało.




Komentarze (0)