Pociąg „Chopin” opóźniony przez śpiącego łosia na torach
Nietypowa przeszkoda na torach w Austrii spowodowała skrócenie składu międzynarodowego pociągu. Pociąg PKP Intercity Chopin z Monachium do Warszawy jechał dalej bez kilku wagonów, ponieważ na torach zasnął łoś Emil.
Najważniejsze informacje:
- Łoś Emil zablokował tory w okolicach St. Pölten, około 60 km na zachód od Wiednia.
- Pociąg PKP Intercity Chopin kontynuował jazdę bez kilku wagonów; brakujące wagony dołączono później w Krakowie do pociągu IC „Sobieski”.
Jak doszło do zatrzymania
Do zdarzenia doszło w niedzielę w rejonie St. Pölten. Na tory zapadł w sen łoś Emil, który wcześniej przemierzył trasę z Polski przez Czechy i Słowację, aż dotarł do Austrii. Według rzecznika PKP Intercity, Macieja Dutkiewicza, okolice Wiednia nie są naturalnym środowiskiem dla łosi, dlatego przyrodnicy od kilku tygodni z obawą śledzili jego ruch.
„Emil wyruszył z Polski, przemierzył południowe kraje, aż dotarł do Austrii. Od kilku dni przyrodnicy z obawą śledzili jego drogę, bo okolice Wiednia nie są naturalnym środowiskiem dla łosi” — powiedział Maciej Dutkiewicz, rzecznik PKP Intercity.
Skutki dla pasażerów i ruchu kolejowego
Aby zminimalizować opóźnienie, pociąg PKP Intercity Chopin kontynuował podróż bez kilku wagonów. Wagony te nie zostały utracone — zostały później dołączone w Krakowie do innego międzynarodowego pociągu, IC „Sobieski”. Taki manewr miał ograniczyć niedogodności dla pasażerów, choć część podróżnych mogła odczuć skrócenie składu.
Coraz więcej spotkań z dziką fauną
Opisany przypadek nie jest jedynym. W miniony weekend inny łoś zaskoczył mieszkańców i turystów Sopotu, spacerując kilka godzin ulicami miasta. Zajęły się nim patrole Straży Miejskiej oraz drogówki z Komendy Miejskiej Policji w Sopocie. Te zdarzenia wskazują, że dzikie zwierzęta coraz częściej zbliżają się do zabudowań, co wpływa nie tylko na bezpieczeństwo mieszkańców, lecz także na organizację ruchu transportowego.




Komentarze (0)