Podpalenie kamienicy w Chorzowie: zatrzymany 31-latek, który wcześniej groził mieszkańcom
31-latek z Chorzowa usłyszał zarzut sprowadzenia pożaru kamienicy przy ulicy Hajduckiej 61, do którego doszło w sobotnim (06.09.2025) pożarze. Mężczyzna odpowie także za groźby wobec mieszkańców i posiadanie narkotyków; sąd zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące.
Najważniejsze informacje:
- 31-latek usłyszał cztery zarzuty, w tym umyślnego sprowadzenia zdarzenia powszechnie niebezpiecznego (art. 163 § 1 k.k.).
- Ewakuowano łącznie 16 osób (w tym 2 niepełnosprawne i 2 dzieci); w akcji brało udział 28 strażaków z 10 zastępów.
- Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu podejrzanego na trzy miesiące.
Zarzuty i postępowanie prokuratorskie
Po policyjnym dochodzeniu oraz poniedziałkowym przesłuchaniu prokuratura postawiła 31-letniemu mieszkańcowi Chorzowa cztery zarzuty: umyślnego sprowadzenia zdarzenia powszechnie niebezpiecznego (pożar mogący narazić życie i zdrowie wielu osób oraz spowodować znaczne straty materialne), za co grozi kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności (art. 163 § 1 kodeksu karnego), dwa zarzuty kierowania gróźb karalnych wobec innych osób (każdy do 3 lat więzienia, art. 190 § 1 k.k.) oraz zarzut posiadania narkotyków (do 3 lat, art. 62 pkt. 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii).
„Podejrzany to mieszkaniec kamienicy przylegającej do pustostanu, który spłonął. Dwie osoby, którym groził – także. Mężczyzna nie przyznał się do zarzutów i złożył wyjaśnienia, które jednak nie pokrywają się z zebranym materiałem dowodowym. Mamy przypuszczenia dotyczące motywów jego postępowania, lecz na tym etapie śledztwa nie chcemy ich zdradzać.” — powiedziała prok. Sabina Kuśmierska, szefowa Prokuratury Rejonowej w Chorzowie.
Prokurator zwrócił się do sądu o zastosowanie środka zapobiegawczego. Sąd Rejonowy w Chorzowie przychylił się do wniosku i zastosował wobec podejrzanego tymczasowe aresztowanie na trzy miesiące.
Przebieg akcji gaśniczej i ewakuacja
Zgłoszenie pożaru poddasza opuszczonej kamienicy przyjęto około godziny 20:40. Ogień szybko objął duże połacie starego dachu i stanowił realne zagrożenie dla przyległej, zamieszkałej części kompleksu budynków, oddzielonej tylko cienkim murem przeciwpożarowym. W związku z tym podjęto decyzję o ewakuacji.
Na miejsce wysłano duże siły. W akcji brało udział 28 strażaków z 10 zastępów z Chorzowa oraz jednostek z Rudy Śląskiej, Zabrza i Siemianowic Śląskich. Użyto dwóch drabin mechanicznych. Ewakuacji dokonywali strażacy oraz funkcjonariusze z I Komisariatu Policji w Chorzowie.
| Element | Liczba |
|---|---|
| Osoby ewakuowane | 16 |
| W tym osoby niepełnosprawne | 2 |
| W tym dzieci | 2 |
| Psy wyprowadzone | 4 |
| Strażacy | 28 |
| Zastępy | 10 |
| Drabiny mechaniczne | 2 |
Akcja ratowniczo‑gaśnicza zakończyła się tego samego dnia o 22:15. Strażacy rozebrali nadpalone elementy dachu oraz niestabilny fragment muru szczytowego w opuszczonym budynku, sprawdzili oba budynki pod kątem zarzewi ognia i ryzyka rozprzestrzenienia się ognia.
Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń — ani mieszkańcy, ani ratownicy. Miasto deklarowało gotowość zapewnienia noclegu dla ewakuowanych, jednak po sprawdzeniu budynków przez strażaków lokatorzy mogli wrócić do swoich mieszkań późnym wieczorem.
Stan budynku i dalsze decyzje
Budynkiem, w którym wybuchł pożar, był opustoszały i porzucony obiekt. Media wcześniej zwracały uwagę na ryzyko związane z otwartymi drzwiami wejściowymi, co ułatwiało dostęp osobom postronnym. Dalsze decyzje dotyczące częściowo spalonej kamienicy będą zależeć od oceny Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Chorzowie.
Informacje o zarzutach, skali ewakuacji i przebiegu akcji pochodzą od Prokuratury Rejonowej w Chorzowie oraz służb zaangażowanych w akcję ratowniczą. W kontekście prawnym szczegóły dotyczące przepisów karnych i ustaw można znaleźć w Internetowym Systemie Aktów Prawnych.




Komentarze (0)