Policja bada incydent podczas turnieju judo – dwie wersje zdarzeń
Policja w Bielsku-Białej wszczęła czynności sprawdzające w sprawie incydentu, do którego doszło podczas turnieju judo dla dzieci i młodzieży w ostatnią sobotę. Sprawę komplikuje fakt, że strony przedstawiają różne wersje wydarzeń – od rzekomego uderzenia sędziego przez izraelskiego trenera po „brutalny atak” z antysemickimi obelgami.
Najważniejsze informacje:
- Policja bada incydent podczas turnieju judo w Bielsku-Białej z udziałem izraelskiego trenera
- Organizatorzy mówią o uderzeniu sędziego, ambasada Izraela o „brutalnym ataku” i antysemickich obelgach
- Sprawa może zakończyć się postawieniem zarzutów z artykułu 157 Kodeksu Karnego
Dwie różne wersje tego samego zdarzenia
Incydent miał miejsce podczas Międzynarodowego Turnieju Judo „Pokonujemy Granice” w sobotnie popołudnie. Według organizatora zawodów i prezesa bielskiego klubu Janosik, Tomasza Chmielniak, trener jednego z klubów izraelskich nie zgodził się z decyzją sędziów po przegranej walce swojego zawodnika. Następnie miał podejść do arbitra i go uderzyć, co doprowadziło do szamotaniny.
Zupełnie inną wersję przedstawiła w niedzielę ambasada Izraela na platformie X, mówiąc o „brutalnym incydencie” oraz ataku „słownym i fizycznym” na izraelską drużynę.
„Nie ma miejsca na przemoc ani jakiekolwiek antysemickie obelgi, zwłaszcza w sporcie, który powinien promować szacunek, uczciwość i współpracę między narodami” – ambasada Izraela
Policja zbada wszystkie okoliczności
Prokurator polecił wszcząć czynności mające na celu sprawdzenie wszystkich okoliczności związanych z wydarzeniem. Jak wyjaśnił podkom. Sławomir Kocur, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej, celem działań jest ustalenie, czy istnieją podstawy do wszczęcia dochodzenia.
Funkcjonariusze planują zebrać relacje uczestników i świadków oraz zabezpieczyć materiały, które będzie można później przedstawić prokuraturze. Zdarzenie zostało zarejestrowane przez kamery, co może okazać się kluczowe dla ustalenia prawdy. Na nagraniach widać, że polska strona starała się łagodzić emocje.
Możliwe konsekwencje prawne
Policyjne działania mogą się zakończyć w ciągu kilku dni. Wśród możliwych scenariuszy jest postawienie zarzutu z artykułu 157 par. 2 Kodeksu Karnego, który dotyczy spowodowania lekkiego uszczerbku na zdrowiu.
Izraelski klub został wykluczony z zawodów po incydencie. Choć na miejsce przyjechała policja, strony się uspokoiły i nie zgłosiły wówczas pretensji. Dopiero później sprawa nabrała rozgłosu i trafiła do organów ścigania.
Źródło: RMF24 Śląśk




Komentarze (0)