Policjanci uratowali 91‑latkę, gdy córka nie mogła się z nią skontaktować
Świętochłowiccy policjanci uratowali życie 91‑letniej kobiety, do której córka nie mogła dotrzeć przez dwa dni. Interwencja miała miejsce w czwartek, 4 września, po zgłoszeniu o braku kontaktu i ciągle włączonym telewizorze w mieszkaniu.
Najważniejsze informacje:
- 91‑latka znaleziona leżąca po siłowym wejściu policjantów.
- Kobieta otrzymała pierwszą pomoc na miejscu i została przewieziona do szpitala; ratownicy podejrzewają udar.
Wezwanie i szybka reakcja policji
Córka seniorki zgłosiła dyżurnemu, że od dwu dni nie ma kontaktu z matką. Z mieszkania nieustannie dochodził dźwięk włączonego telewizora, a kobieta nie odpowiadała na wołanie, pukanie ani telefony. Na miejsce niezwłocznie wysłano patrol Policji z Świętochłowic.
Funkcjonariusze, po rozpoznaniu sytuacji, podjęli decyzję o siłowym wejściu do lokalu. Dzięki temu szybko dotarli do potrzebującej pomocy.
Pomoc na miejscu i dalsze losy pacjentki
W mieszkaniu policjanci zastali 91‑letnią kobietę leżącą na podłodze. Mundurowi udzielili jej pierwszej pomocy, a następnie wezwali Zespół Ratownictwa Medycznego. Ratownicy ocenili, że seniorka najprawdopodobniej mogła doznać udaru i przewieźli ją do szpitala, gdzie otrzyma specjalistyczną opiekę.
Apel policji i wnioski dla opiekunów
To zdarzenie przypomina, jak istotna jest stała troska o osoby starsze, zwłaszcza mieszkające samotnie. Regularne telefony lub odwiedziny mogą okazać się decydujące w sytuacjach nagłego pogorszenia stanu zdrowia. Policjanci apelują, by nie lekceważyć braku kontaktu z bliskimi seniorami i natychmiast reagować.
W razie podejrzenia, że starsza osoba potrzebuje pomocy, należy niezwłocznie powiadomić służby ratunkowe. Szybka interwencja może uratować życie.




Komentarze (0)