Porodówki na Śląsku zamykane w związku ze spadkiem liczby urodzeń
Region śląski zmaga się z dramatycznym spadkiem liczby urodzeń, co zmusza szpitale do zamykania kolejnych oddziałów położniczych. W ciągu ostatnich miesięcy kilka placówek wstrzymało działalność swoich porodówek, głównie z powodów finansowych i demograficznych. Mieszkanki regionu muszą teraz rodzić w coraz bardziej oddalonych szpitalach.
Najważniejsze informacje:
- W 2024 roku na Śląsku urodziło się 25,4 tys. dzieci – o 37,3 proc. mniej niż w 2019 roku
- Szpitale w Żorach, Siemianowicach Śląskich i Myszkowie zamknęły lub zawiesiły oddziały położnicze
- Główne przyczyny to straty finansowe sięgające milionów złotych oraz drastyczny spadek liczby porodów
Żory: Ponad 5 milionów złotych straty rocznie
Szpital Miejski w Żorach od 26 lipca 2025 roku wstrzymał planowe przyjęcia do porodów. Zamknięto tam nie tylko oddział położniczy, ale również oddział wcześniaków i noworodków. Decyzja była podyktowana katastrofalną sytuacją finansową placówki.
Skala problemu jest ogromna. W 2024 roku oddział położniczy przyniósł ponad 3,7 mln zł straty, a neonatologia – ponad 1,6 mln zł. Jednocześnie liczba porodów dramatycznie spadła z 875 w 2022 roku do zaledwie 352 w 2024 roku.
„Podjęcie szybkich działań jest niezbędne dla zachowania płynności finansowej spółki” – Adrian Lubszczyk, rzecznik urzędu miasta
Siemianowice Śląskie przekształcają opiekę położniczą
Podobna sytuacja dotknęła Siemianowice Śląskie, gdzie w 2025 roku odbyło się zaledwie 180 porodów. Prognozy na 2026 rok przewidują dalszy spadek do około 150 narodzin. W odpowiedzi na ten kryzys rozpoczęto proces wygaszania i przekształcania lokalnej porodówki.
Najpóźniej w lutym 2026 roku ma powstać Bonifratersko-Siemianowickie Centrum Narodzin. To innowacyjne rozwiązanie przewiduje, że porody będą odbywać się w Szpitalu Bonifratrów w Katowicach, podczas gdy pacjentki pozostaną pod opieką siemianowickich lekarzy w poradnictwie ambulatoryjnym.
Myszków zawiesza działalność na pół roku
W połowie grudnia 2025 roku Samodzielny Publiczny Zespół Opieki Zdrowotnej w Myszkowie podjął decyzję o zawieszeniu działalności części położniczej wraz z blokiem porodowym i oddziałem neonatologii na sześć miesięcy. Powodem jest realizacja dużej inwestycji kardiologicznej o wartości 20 mln zł.
Szpital zapewnia, że zawieszenie porodówki ma charakter przejściowy i jest związane wyłącznie z remontem. Po jego zakończeniu oddział ma wznowić działalność. W 2024 roku w myszkowskim szpitalu odbyło się zaledwie 150 porodów. W czasie przerwy mieszkanki powiatu myszkowskiego rodzą w szpitalu w Zawierciu, oddalonym o około 13 km.
Dramatyczne statystyki urodzeń na Śląsku
Dane Urzędu Statystycznego w Katowicach pokazują skalę demograficznego kryzysu w regionie. W 2024 roku na Śląsku urodziło się 25,4 tys. dzieci – o 2,2 tys. (8,1 proc.) mniej niż rok wcześniej i aż o 15,1 tys. (37,3 proc.) mniej niż w 2019 roku.
| Rok | Liczba urodzeń na Śląsku | Zmiana roczna |
|---|---|---|
| 2019 | 40,5 tys. | – |
| 2023 | 27,6 tys. | – |
| 2024 | 25,4 tys. | -8,1% |
Spadająca liczba urodzeń ma bezpośredni wpływ na funkcjonowanie szpitali i dostępność opieki okołoporodowej w całym regionie. Sytuacja zmusza placówki medyczne do trudnych decyzji o reorganizacji lub zamykaniu oddziałów położniczych.
Źródło: RMF24 Śląśk



Komentarze (0)