Poseł PiS wywołał burzę: „Nie ma języka śląskiego”
Poseł PiS Michał Wójcik wywołał ostrą kontrowersję wypowiedzią w Radiu Katowice, w której kategorycznie stwierdził: „Nie ma języka śląskiego, przestańmy się czarować”. Słowa polityka padły w kontekście uchwalenia przez Sejm w styczniu 2026 roku nowelizacji ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych, nadającej językowi śląskiemu status języka regionalnego.
Najważniejsze informacje:
- Poseł PiS Michał Wójcik zaprzeczył istnieniu języka śląskiego w wypowiedzi radiowej
- Wójcik głosował przeciwko ustawie nadającej śląskiemu status języka regionalnego
- Za ustawą głosowało 244 posłów, przeciw było 196, a dwóch wstrzymało się od głosu
- Z całego klubu PiS tylko dwóch posłów poparło projekt – Bolesław Piecha i Marek Wesoły
- W spisie powszechnym z 2021 roku 467 145 osób zadeklarowało używanie języka śląskiego w kontaktach domowych
- Ustawa trafi teraz do Senatu, język śląski ma stać się drugim językiem regionalnym obok kaszubskiego
Radykalne stanowisko posła PiS
Michał Wójcik nie ograniczył się do samego zaprzeczenia istnieniu języka śląskiego. Podczas rozmowy w Radiu Katowice dodał: „Nie da się skodyfikować języka śląskiego. To jest gra polityczna”. Poseł konsekwentnie głosował przeciwko nowelizacji ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych, która ostatecznie została przyjęta przez Sejm.
Stanowisko Wójcika wpisuje się w linię całego klubu PiS, którego przedstawiciele ostro sprzeciwiali się projektowi. Poseł Wojciech Zubowski złożył nawet wniosek o odrzucenie projektu w całości, argumentując: „Nie potrzebujemy tworzyć sztucznych podziałów tam, gdzie nauka widzi jedność”. Zubowski podczas debaty w Sejmie argumentował również, że projekt próbuje zastąpić naukową ocenę decyzją polityczną.
Kontrowersyjne słowa posła PiS nie przeszły niezauważone w mediach społecznościowych.
Sprawę skomentował na platformie X eurodeputowany Łukasz Kohut:
‼️Wójcik z PiS: „nie ma języka śląskiego, przestańmy się czarować!”
Ja wiem, że Goebbels uczył o „kłamstwie powtarzanym wiele razy, które staje się prawdą”, ale ta sztuczka w starciu z faktem po prostu przegrywa.
🟨🟦Śląski nie pyta o pozwolenie na swoje istnienie❗️On był,…
— Łukasz Kohut 🇪🇺 (@LukaszKohut) 14 stycznia 2026
O sprawie poinformował także Dziennik Zachodni:
„Nie ma języka śląskiego, przestańmy się czarować”. Poseł PiS naprawdę to powiedział. Michał Wójcik rzuca oskarżenia o grę polityczną.https://t.co/PnnhKuQe2Q
— Dziennik Zachodni (@zachodni) 14 stycznia 2026
Rozbicie w klubie PiS
Mimo oficjalnego stanowiska klubu, dwóch posłów PiS zdecydowało się poprzeć projekt. Bolesław Piecha i Marek Wesoły zagłosowali za nadaniem śląskiemu statusu języka regionalnego, co wywołało napięcia wewnątrz ugrupowania. Co ciekawe, Marek Wesoły sam deklarował język śląski w spisie powszechnym z 2021 roku.
Decyzja tych dwóch posłów okazała się symboliczna, pokazując, że nawet w jednej partii politycznej kwestia języka śląskiego budzi skrajnie różne emocje i stanowiska.
Reakcje na kontrowersyjne słowa
Wypowiedź Wójcika spotkała się z ostrą krytyką przedstawicieli innych ugrupowań. Adam Gomoła z Polski 2050 określił stanowisko PiS jako „kompletnie niezrozumiałą złośliwość ze strony państwa polskiego”. Z kolei poseł Lewicy Maciej Kopiec podkreślił, że „po raz kolejny odmawia się tysiącom Ślązaków uznania kultury, języka i narodowości”.
Ubóstwo intelektualne polskiej prawicy jest przerażające. Zdecydowana większość komentarzy prawicowych w kontekście języka śląskiego to: 'Nie ma języka śląskiego. Jest gwara’. I…tyle. Żadnej publikacji naukowej, żadnych przykładów. Nic. Ślepy, partyjny, polski nacjonalizm.
— Rafał Rzepka, dziennikarz i komentator polityczny
Głosy przeciwne i poparcie ekspertów
Nie tylko politycy PiS wyrażają wątpliwości co do statusu języka śląskiego. Publicysta Rafał A. Ziemkiewicz argumentuje:
Nie ma poważnego językoznawcy, który by się zgodził, że istnieje „język śląski”. To koncept czysto polityczny, no i, oczywiście, próba skoku na kasę, którą można wydoić na „język regionalny” i „regionalną tożsamość” – przy czym pikuś nasz budżet, Niemce to dopiero sypną kasą
— Rafał A. Ziemkiewicz, publicysta
Podobnie wypowiada się poseł Konfederacji Michał Wawer:
Trzy fakty: 1️⃣ Nie ma języka śląskiego, jest tylko dialekt śląski. 2️⃣ Nie ma narodu śląskiego, tylko jest grupa w obrębie narodu polskiego. 3️⃣ Kiedy nie ma tych dwóch rzeczy, to są jedynie pojedynczy ludzie, którzy na kreowaniu tej tak zwanej tożsamości śląskiej robią
— Michał Wawer, poseł Konfederacji
Historyk prof. Stanisław Żerko przywołuje stanowisko Rady Języka Polskiego, która uważa, że mowa śląska nie powinna być uznana za język regionalny, ponieważ jest tylko dialektem języka polskiego.
Szczegóły uchwalonych przepisów
Uchwalona ustawa przewiduje możliwość wprowadzenia dobrowolnych zajęć z języka śląskiego w szkołach oraz montowanie dwujęzycznych tablic z nazwami miejscowości przy 20-procentowej deklaracji mieszkańców gminy. Nowelizacja wpisuje język śląski do ustawy jako drugi język regionalny obok kaszubskiego.
Ustawa trafi teraz do Senatu. To już druga próba uchwalenia takiej ustawy – pierwszą wersję zawetował w 2024 roku prezydent Andrzej Duda. Kancelaria Prezydenta argumentowała wówczas, że uznanie etnolektu za język regionalny nie może być uznaniowe. Pierwsze próby ustawowego uznania języka śląskiego sięgają 2007 roku, a w 2019 roku Sejm odrzucił podobny projekt.
Źródła: Onet, Gazeta.pl, wydarzenia.interia.pl, wachtyrz.eu, X.com




Komentarze (0)