Pożar przy ul. Hajduckiej: podejrzenie podpalenia, jedna osoba zatrzymana — VIDEO i ZDJĘCIA
Pożar opuszczonej kamienicy przy ulicy Hajduckiej 61 w Chorzowie, który wybuchł w sobotni wieczór, 6 września 2025 roku, może być wynikiem podpalenia. Policja zatrzymała jedną osobę; trwają czynności wyjaśniające, a do gaszenia ognia zaangażowano 28 strażaków z 10 zastępów.
Najważniejsze informacje:
- Pożar wybuchł w opuszczonej kamienicy przy Hajduckiej 61; istnieje podejrzenie podpalenia.
- Akcja gaśnicza: 28 strażaków, 10 zastępów; ewakuowano 16 osób.
- Jedna osoba zatrzymana przez policję; trwa przesłuchanie świadków i badanie biegłego z zakresu pożarnictwa.
Jak przebiegała akcja gaśnicza
Do straży pożarnej wpłynęło zgłoszenie około godziny 20:40. Płomienie wychodziły wysoko ponad dach. Ze względu na bliskie sąsiedztwo zamieszkanej części budynku, sytuacja była poważna.
W akcji wzięło udział 28 strażaków w 10 zastępach z Komendy Miejskiej PSP w Chorzowie oraz z jednostek z Rudy Śląskiej, Zabrza i Siemianowic Śląskich. Kierował nią st. bryg. Arkadiusz Labocha. Użyto dwóch drabin mechanicznych — jednej z Chorzowa i jednej z Siemianowic Śląskich.
Strażacy rozebrali część nadpalonego dachu i niestabilny fragment muru szczytowego, które groziły zawaleniem. Akcja ratowniczo-gaśnicza zakończyła się o 22:15.
Ewakuacja i skutki dla mieszkańców
Ze względu na to, że budynki nr 61 (opuszczony) i nr 59 (zamieszkany) wizualnie tworzą spójną całość, podjęto decyzję o ewakuacji. Z budynku wyprowadzono 16 osób, w tym 2 osoby niepełnosprawne na wózkach oraz 2 dzieci. Strażacy przenieśli osoby niepełnosprawne ze schodów. Z budynku zabrano także 4 psy.
Miasto zadeklarowało gotowość zapewnienia noclegu i transportu dla ewakuowanych. Po sprawdzeniu stanu zabezpieczeń i budynku strażacy pozwolili mieszkańcom wrócić do lokali. W zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń — ani mieszkańcy, ani ratownicy.
Śledztwo i stan budynku
Jak wynika z informacji przekazanych «Dziennikowi Zachodniemu», chorzowska policja ma w rękach mężczyznę, którego podejrzewa o związek z wywołaniem pożaru. „Mamy osobę zatrzymaną. Na razie nie ma zarzutów. Przebywa w Policyjnej Izbie Zatrzymań” — mówiła «DZ» podkom. Magdalena Jurkowska, pełniąca obowiązki oficera prasowego Komendy Miejskiej Policji w Chorzowie. Dodała, że trwają czynności: przesłuchania świadków i badanie biegłego z zakresu pożarnictwa.
Budynek stał od dawna opustoszały. Media i mieszkańcy wcześniej wskazywali na niebezpieczeństwo — m.in. na otwarte drzwi wejściowe, które pozwalały każdemu wejść do środka. Prezydent Chorzowa Szymon Michałek deklarował próbę kontaktu z właścicielem kamienicy, jednak na razie brak potwierdzenia, czy rozmowa doszła do skutku.
Dalsze losy budynku zależą od decyzji Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Chorzowie, który podejmie decyzję po dokładnej ocenie stanu obiektu.
| Element | Liczba / czas |
|---|---|
| Strażacy zaangażowani | 28 |
| Zastępy | 10 |
| Ewakuowani | 16 osób (w tym 2 niepełnosprawne, 2 dzieci) |
| Zwierzęta zabrane | 4 psy |
| Godzina zgłoszenia | około 20:40 |
| Zakończenie akcji | 22:15 |
Co dalej?
- Policja kontynuuje czynności wyjaśniające i przesłuchuje świadków; zatrzymany przebywa w izbie zatrzymań.
- Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego oceni stan budynku i podejmie decyzję co do jego dalszego losu.
- Mieszkańcy oczekują wyjaśnień dotyczących właściciela kamienicy i ewentualnych środków zapobiegawczych.




Komentarze (0)