W nocy z soboty na niedzielę w Gliwicach doszło do pożaru w budynku mieszkalnym, który wymusił ewakuację wszystkich lokatorów. Akcja strażaków trwała kilka godzin w trudnych zimowych warunkach. Mieszkańcy na razie nie mogą wrócić do swoich domów.
💡 Masz pilne wydatki? Sprawdź możliwość uzyskania do 3000 zł online – szybko i bez formalności.
Najważniejsze informacje:
- Pożar wybuchł tuż przed północą w mieszkaniu na parterze
- Akcja gaśnicza zakończyła się o godzinie 4 rano
- Budynek został czasowo wyłączony z użytkowania przez inspektora budowlanego
Źródłem ognia mógł być rozgrzany komin
Płomienie pojawił się w jednym z mieszkań na parterze tuż przed północą. Według wstępnych ustaleń źródłem pożaru mógł być rozgrzany komin. Ogień na szczęście nie rozprzestrzenił się poza granice jednego lokalu.
Część mieszkańców opuściła budynek o własnych siłach. Kilka osób strażacy wyprowadzili klatką schodową w ramach akcji ewakuacyjnej.
Siedem wozów strażackich w akcji
Na miejsce zdarzenia skierowano siedem wozów strażackich. Akcja gaśnicza prowadzona była w trudnych zimowych warunkach atmosferycznych. Strażacy zakończyli działania tuż przed godziną 4 rano.
Nikt z ewakuowanych mieszkańców nie odniósł obrażeń. To najważniejsza informacja z całego zdarzenia.
Lokale tymczasowe dla poszkodowanych
Inspektor budowlany podjął decyzję o czasowym wyłączeniu budynku z użytkowania. Mieszkańcy nie mogą na razie wrócić do swoich mieszkań.
Kilku osobom miejscy urzędnicy zapewnili lokale tymczasowe. Pozostali lokatorzy znaleźli schronienie u bliskich i znajomych na czas rozstrzygnięcia sprawy.
Źródło: RMF24 Śląśk

Komentarze
Komentarze (0)