Pracownicy uwięzieni w piecu przemysłowym w Świętochłowicach
Trzej pracownicy budowlani zostali przygnieceni przez spadające cegły podczas rozbiórki pieca do wypalania ołowiu w Świętochłowicach. Dwóch z nich utknęło wewnątrz konstrukcji i nie mogło samodzielnie się wydostać. Policja wspólnie ze strażakami przeprowadziła trudną akcję ratunkową, podczas której istniało ryzyko ponownego zawalenia się konstrukcji.
Najważniejsze informacje:
- Trzej robotnicy zostali przygnieceni przez żaroodporne cegły podczas rozbiórki pieca przy ul. Chorzowskiej
- Dwóch pracowników utknęło wewnątrz pieca i wymagało pomocy służb ratunkowych
- Wszyscy poszkodowani zostali bezpiecznie wydobyci i przekazani pod opiekę medyczną
Dramatyczne zdarzenie przy ul. Chorzowskiej
Niebezpieczna sytuacja miała miejsce w środę rano na terenie przy ul. Chorzowskiej w Świętochłowicach. Budowlańcy prowadzili prace rozbiórkowe pieca do wypalania ołowiu, używając do tego celu młota pneumatycznego. Konstrukcja była wyłożona od wewnątrz żaroodpornymi cegłami, które w trakcie prac runęły na pracujących mężczyzn.
Gdy na miejsce dotarli policjanci, zastali dramatyczną scenę. Jeden z robotników siedział przed piecem z urazem głowy, natomiast dwaj pozostali znajdowali się wewnątrz konstrukcji i nie byli w stanie samodzielnie opuścić niebezpiecznego miejsca.
Ryzykowna akcja ratunkowa
Służby ratunkowe stanęły przed trudnym zadaniem. Policjanci wspólnie ze strażakami musieli przeprowadzić delikatną operację wydobycia uwięzionych pracowników. Akcja była szczególnie niebezpieczna ze względu na ryzyko ponownego zawalenia się konstrukcji pieca.
Mimo trudnych warunków, wszystkim trzem robotnikom udało się pomóc. Zostali oni bezpiecznie wydobyci z miejsca wypadku i niezwłocznie przekazani pod opiekę lekarzy.
Śledztwo w sprawie przyczyn wypadku
Policja rozpoczęła szczegółowe badanie okoliczności tego zdarzenia. Funkcjonariusze będą wyjaśniać przyczyny, które doprowadziły do wypadku podczas prac rozbiórkowych. Okoliczności i przyczyny tego wypadku będą szczegółowo wyjaśniane – zapewniają przedstawiciele służb.
Źródło: RMF24 Śląsk



Komentarze (0)