REKLAMA

Protest górników pod ziemią: Śląskie kopalnie zatrzymane, sytuacja dynamiczna

Opublikowane przez: Marcin Hojka

W kopalni Silesia w Czechowicach-Dziedzicach rozpoczął się protest górników, prowadzony pod ziemią. Część nocnej zmiany nie wyjechała na powierzchnię i przebywa ponad 500 metrów pod ziemią, sprzeciwiając się zapowiadanym zwolnieniom i zmianom prawnym.

Twoja reakcja:
REKLAMA

Najważniejsze informacje:

  • Akcja odbywa się pod ziemią; protestujący pozostali ponad 500 metrów pod powierzchnią.
  • Górnicy sprzeciwiają się planowanym zwolnieniom — pracę może stracić ponad 700 osób.
  • Protest zorganizowano spontanicznie, bez związków; NSZZ Solidarność deklaruje pomoc i zapowiada briefing na godzinę 14.

Przebieg akcji pod ziemią

Jak informuje reporter RMF FM Marcin Buczek, część pracowników nocnej zmiany nie wyjechała na powierzchnię i pozostała ponad 500 metrów pod ziemią. Protest został zorganizowany spontanicznie, bez bezpośredniego udziału struktur związkowych. Według przekazów, pod ziemią jest kilkadziesiąt osób.

Przewodniczący NSZZ Solidarność w Silesii, Grzegorz Babij, poinformował PAP, że pracownicy powiadomili związki o akcji, a on sam zjedzie do protestujących przed południem. Solidarność już zajmuje się sprawami logistycznymi, dostarczając m.in. wodę oraz planując wyżywienie i środki higieniczne. Według Babija protestujący znajdują się w bezpiecznym miejscu.

Dlaczego górnicy protestują

Głównym powodem akcji są zapowiadane masowe zwolnienia w kopalni Silesia. W materiałach informacyjnych pojawia się liczba ponad 700 osób, które mogą stracić pracę. To realne zagrożenie dla lokalnej społeczności i rodzin.

Drugim istotnym problemem jest obawa o przyszłe zabezpieczenia socjalne. Protestujący wskazują, że nowa ustawa górnicza nie obejmuje pracowników Silesii, co oznaczałoby brak prawa do takich osłon socjalnych, jakie przysługują zatrudnionym w innych kopalniach. Brak tych zabezpieczeń w przypadku utraty pracy jest dla nich poważnym argumentem do protestu.



Reakcje związków i planowane działania

Choć akcja była spontaniczna, związki zawodowe zostały poinformowane. Jak podkreślił Grzegorz Babij, Solidarność udzieli wsparcia protestującym i zajmuje się logistyką. Zapowiedział także briefing przy kopalni na godzinę 14.

WskaźnikWartość
Głębokość przebywaniaponad 500 metrów
Potencjalne zwolnieniaponad 700 osób
Szacowana liczba protestującychkilkadziesiąt

Na razie nie jest jasne, jak długo potrwa akcja i jakie będą jej dalsze konsekwencje. Więcej informacji pojawi się po briefingach i spotkaniach związkowych.

Komentarze (0)

Twój email nie będzie widoczny dla innych.
0/2000
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Podobne artykuły:

REKLAMA