REKLAMA

Przerażające krzyki w wieżowcu w środku nocy. Służby błyskawicznie interweniowały — ZDJĘCIA

Opublikowane przez: Marcin Hojka

Mieszkaniec bloku na ul. Kierowej usłyszał powtarzające się krzyki i powiadomił służby. Po przyjeździe strażaków i policji funkcjonariusze siłowo otworzyli drzwi mieszkania; kobieta została przewieziona do szpitala, mimo że nie miała widocznych zewnętrznych obrażeń.

Twoja reakcja:
REKLAMA

Najważniejsze informacje:

  • Zgłoszenie do SKKM wpłynęło o godz. 22.58.
  • Na miejsce wezwano straż pożarną, zespół ratownictwa medycznego i policyjnego przewodnika psa tropiącego.
  • Kobieta zabrana do szpitala; nie stwierdzono widocznych zewnętrznych obrażeń.

Co usłyszał sąsiad

Jak relacjonował nam pan Cyprian, akurat wracał do domu, gdy z jednego z mieszkań dobiegły go powtarzające się krzyki sąsiadki. Nie wiedząc, co się dzieje, powiadomił służby. Sygnał dotarł do dyżurnego SKKM o godz. 22.58.

Wejście i działania służb

Strażacy z JRG1 przybyli pod wskazane mieszkanie i usłyszeli wewnątrz jęki. W pewnym momencie krzyk ucichł. Jak mówił st. asp. Dawid Niemiec, działania polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia i otwarciu mieszkania po tym, gdy nie udało się nawiązać kontaktu z osobą przebywającą wewnątrz.

„Zostaliśmy wezwani do otwarcia mieszkania, wewnątrz słychać jęki człowieka. Nie udało nam się nawiązać kontaktu z tą osobą i nie otworzyła nam drzwi. W asyście policji weszliśmy do mieszkania siłowo.”



W akcji brał udział zastęp straży pożarnej z JRG1, zespół ratownictwa medycznego oraz policyjny przewodnik psa tropiącego z KMP w Bielsku-Białej.

Stan poszkodowanej i dalsze kroki

Kobieta nie miała widocznych zewnętrznych obrażeń. Zespół ratownictwa medycznego przewiózł ją do szpitala w celu dalszej oceny i pomocy. Na razie nie są znane przyczyny krzyków ani okoliczności, które doprowadziły do interwencji.

ElementSzczegóły
Godzina zgłoszenia22.58
Uczestnicy akcjiZastęp straży pożarnej (JRG1), zespół ratownictwa medycznego, policyjny przewodnik psa tropiącego
Stan poszkodowanejBrak widocznych zewnętrznych obrażeń; przewieziona do szpitala

Komentarze (0)

Twój email nie będzie widoczny dla innych.
0/2000
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Podobne artykuły:

REKLAMA