Pszów: Rozmowa z Jackiem Zganiaczem o muzyce i inspiracjach
Jacek Zganiacz łączy życie dwóch światów: fortepianu i kokpitu. W rozmowie z Krzysztofem Jarochem opowiada o muzyce od Chopina po Gershwina, doświadczeniach z występów w Carnegie Hall oraz o tym, jak praca w finansach i jako pilot American Airlines kształtowała jego artystyczne podejście.
Najważniejsze informacje:
- Muzyka i jazz: współpraca z Adamem Makowiczem w Stanach Zjednoczonych — klasyka grana w oryginale i improwizacje obok niej.
- Lotnictwo: dziesięcioletnia droga do pełnych uprawnień pilota i praca na B777 jako pierwszy oficer.
- Związki z regionem: urodzony w Pszowie, odznaczony tytułem „Zasłużonego dla Rozwoju Miasta Pszowa” w 2008 roku i – jak mówi rozmówca – wyróżniony „w tym roku” tytułem Honorowego Obywatela Miasta Pszów.
Spotkanie klasyki i improwizacji
Dla Jacka Zganiacza George Gershwin to przede wszystkim muzyka klasyczna z jazzującym zabarwieniem. Jak tłumaczy, wiele utworów Gershwina jest w pełni zapisanych nutowo i wymaga wierności zapisowi. Równocześnie Zganiacz wspomina występy z Adamem Makowiczem w Nowym Jorku i na Florydzie, gdzie on wykonywał utwory klasyczne, a Makowicz improwizował na ich temat. To, jak mówi, było spotkanie dwóch światów.
Carnegie Hall — miejsce z historią
Wspomnienia z Carnegie Hall robią na nim duże wrażenie. Grał tam w trzech salach: dwa razy w Isaac Stern Auditorium, raz w Zankel Hall oraz niespełna dwadzieścia razy w kameralnej Weill Recital Hall. Podkreśla profesjonalizm organizacji i doskonałość instrumentów — Steinwayów — które dodają powagi każdemu występowi. Wyjście na scenę w tym miejscu, jak mówi, to mieszanka wdzięczności i drżenia serca.
Z kokpitu na scenę i z Wall Street do chmur
Zganiacz opisuje swoją karierę poza muzyką jako serię decyzji praktycznych i pasji. Po studiach w Juilliard School zatrudnił się na Wall Street, zdobywając licencje maklerskie i stanowisko kierownicze. Później, zainspirowany dziecięcym marzeniem o lataniu, zaczął brać lekcje pilotażu. Zdobycie wszystkich licencji do roli instruktora wielosilnikowego zajęło mu dziesięć lat, a przez dwa lata pracował jako instruktor. W liniach lotniczych zaczął prawie dwadzieścia lat temu, a przez pięć lat latał Airbusem A321; obecnie jest pierwszym oficerem na Boeingach 777, na modelu B777-300 — samolocie mieszczącym ponad 330 pasażerów.
| Obszar | Fakt |
|---|---|
| Carnegie Hall — występy | Isaac Stern Auditorium: 2; Zankel Hall: 1; Weill Recital Hall: niespełna 20 |
| Szkolenie lotnicze | Zdobycie licencji: 10 lat; instruktor: 2 lata |
| Praca w liniach | A321: 5 lat; B777-300: >330 pasażerów |
Korzenie, inspiracje i przesłanie dla młodych
Choć mieszka i pracuje w Stanach Zjednoczonych, Zganiacz podkreśla przywiązanie do Pszowa, Rybnika i Katowic. Tam zaczynał lekcje fortepianu i tam uczył się w szkołach muzycznych oraz na Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego. Wymienia jako najważniejsze inspiracje: Chopina, Bacha, Mozarta, Schumanna oraz Ravela. Radzi młodym muzykom, by realizowali swoje pasje, ale mieli też inne możliwości w życiu — bo autentyczność i doświadczenie życiowe często decydują o sile przekazu artystycznego.
„Lotnictwo uczy pokory i koncentracji; to pomaga, kiedy wychodzę na scenę” — mówi Zganiacz, podsumowując, jak obu sferom życia udaje mu się nadać wspólny rytm.
Wyróżnienia i plany
Otrzymane tytuły — Zasłużony dla Rozwoju Miasta Pszowa (2008) oraz, jak sam mówi, tytuł Honorowego Obywatela Miasta Pszów w tym roku — przyjmuje z wdzięcznością i poczuciem zobowiązania. Plany muzyczne wiąże z okresem po zakończeniu aktywności zawodowej w lotnictwie: chce wówczas poświęcić więcej czasu grze, poszerzać repertuar i dzielić się muzyką jeszcze częściej.
Na koniec, zwracając się do mieszkańców Pszowa, życzy spokoju, refleksji i radosnych Świąt Bożego Narodzenia. W rozmowie padły też życzenia pomyślnego 2026 roku przekazane przez rozmówcę.




Komentarze (0)