Raków Częstochowa rozpoczął rok 2026 od porażki na wyjeździe z Wisłą Płock 1:2. Medaliki pokonały teoretycznego faworyta dzięki trafieniom Wiktora Nowaka i Deniego Juricia. Częstochowianie odpowiedzieli dopiero w końcówce spotkania golem Jonatana Brunesa.
💡 Masz pilne wydatki? Sprawdź możliwość uzyskania do 3000 zł online – szybko i bez formalności.
Najważniejsze informacje:
- Raków przegrał z liderem tabeli Wisłą Płock mimo przewagi w statystykach
- Nieudany debiut Łukasza Tomczyka jako pierwszego trenera Medalików
- Wiktor Nowak z Górnika Zabrze kluczowym zawodnikiem gospodarzy
Statystyki nie przełożyły się na wynik
Teoretycznie to Raków Częstochowa jechał do Płocka jako faworyt spotkania z liderem tabeli. W praktyce jednak to Wisła okazała się stroną lepszą w najważniejszym aspekcie - skuteczności.
Medaliki dominowały w meczowych statystykach. Większe posiadanie piłki, wyższy wskaźnik oczekiwanych bramek, znacznie więcej strzałów - wszystko to potwierdzało przewagę gości. Problem w tym, że przewaga ta została zmarnowana przez nieskuteczność w polu karnym.
Dodatkowo gospodarzom przed meczem osłabił się skład - Andrias Edmundsson, lider defensywy, pożegnał się z drużyną i udał się do Włoch finalizować transfer.
Nowak bohaterem Wisły
W trudnych warunkach pogodowych to Wisła Płock była lepsza w trafianiu do siatki. Już w 15. minucie wynik po zamieszaniu pod bramką Oliwiera Zycha otworzył Wiktor Nowak - pomocnik wypożyczony z Górnika Zabrze.
Ten sam zawodnik miał duży udział w drugim golu. W 58. minucie do siatki trafił Deni Juric, praktycznie przesądzając o losach meczu.
Przez większość spotkania znakomicie spisywał się Rafał Leszczyński w bramce gospodarzy. Golkiper był jednym z najjaśniejszych punktów swojego zespołu.
Późna odpowiedź i nieudane debiuty
Raków odpowiedział dopiero w 86. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Karola Struskiego i przedłużeniu piłki przez Stratosa Svarnasa, do bramki głową skierował ją Jonatan Brunes. Przy tej bramce nie popisał się Leszczyński, który minął się z futbolówką.
Nie udał się debiut na stanowisku pierwszego trenera Częstochowian Łukaszowi Tomczykowi. Niepowodzeniem zakończył się też powrót do Polski Pawła Dawidowicza, który na boisku pojawił się w 63. minucie niedzielnego meczu.
Po tej porażce Medaliki zajmują czwarte miejsce w tabeli i tracą 4 punkty do najlepszej w stawce Wisły Płock.
Szczegóły meczu
| Wisła Płock - Raków Częstochowa 2:1 (1:0) |
|---|
| 1:0 - Wiktor Nowak 15′ |
| 2:0 - Deni Juric 58′ |
| 2:1 - Jonatan Brunes 86′ |
Skład Rakowa: Zych - Mosór (62′ Dawidowicz), Racovitan, Svarnas, Ameyaw (81′ Ilenic), Bulat (62′ Struski), Repka, Jean Carlos, Makuch (62′ Pieńko), Diaby Fadiga (81′ Mircetic), Brunes.
Źródło: Katowicki Sport

Komentarze
Komentarze (0)