poniedziałek, 2 lutego 2026

Naciśnij ESC aby zamknąć

Raków Częstochowa przegrał z Wisłą Płock 1:2 w starcie roku

Raków Częstochowa rozpoczął rok 2026 od porażki na wyjeździe z Wisłą Płock 1:2. Medaliki pokonały teoretycznego faworyta dzięki trafieniom Wiktora Nowaka i Deniego Juricia. Częstochowianie odpowiedzieli dopiero w końcówce spotkania golem Jonatana Brunesa.

💡 Masz pilne wydatki? Sprawdź możliwość uzyskania do 3000 zł online – szybko i bez formalności.

Najważniejsze informacje:

  • Raków przegrał z liderem tabeli Wisłą Płock mimo przewagi w statystykach
  • Nieudany debiut Łukasza Tomczyka jako pierwszego trenera Medalików
  • Wiktor Nowak z Górnika Zabrze kluczowym zawodnikiem gospodarzy

Statystyki nie przełożyły się na wynik

Teoretycznie to Raków Częstochowa jechał do Płocka jako faworyt spotkania z liderem tabeli. W praktyce jednak to Wisła okazała się stroną lepszą w najważniejszym aspekcie - skuteczności.

Medaliki dominowały w meczowych statystykach. Większe posiadanie piłki, wyższy wskaźnik oczekiwanych bramek, znacznie więcej strzałów - wszystko to potwierdzało przewagę gości. Problem w tym, że przewaga ta została zmarnowana przez nieskuteczność w polu karnym.

Dodatkowo gospodarzom przed meczem osłabił się skład - Andrias Edmundsson, lider defensywy, pożegnał się z drużyną i udał się do Włoch finalizować transfer.

Nowak bohaterem Wisły

W trudnych warunkach pogodowych to Wisła Płock była lepsza w trafianiu do siatki. Już w 15. minucie wynik po zamieszaniu pod bramką Oliwiera Zycha otworzył Wiktor Nowak - pomocnik wypożyczony z Górnika Zabrze.

Ten sam zawodnik miał duży udział w drugim golu. W 58. minucie do siatki trafił Deni Juric, praktycznie przesądzając o losach meczu.

Przez większość spotkania znakomicie spisywał się Rafał Leszczyński w bramce gospodarzy. Golkiper był jednym z najjaśniejszych punktów swojego zespołu.

Późna odpowiedź i nieudane debiuty

Raków odpowiedział dopiero w 86. minucie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Karola Struskiego i przedłużeniu piłki przez Stratosa Svarnasa, do bramki głową skierował ją Jonatan Brunes. Przy tej bramce nie popisał się Leszczyński, który minął się z futbolówką.

Nie udał się debiut na stanowisku pierwszego trenera Częstochowian Łukaszowi Tomczykowi. Niepowodzeniem zakończył się też powrót do Polski Pawła Dawidowicza, który na boisku pojawił się w 63. minucie niedzielnego meczu.

Po tej porażce Medaliki zajmują czwarte miejsce w tabeli i tracą 4 punkty do najlepszej w stawce Wisły Płock.

Szczegóły meczu

Wisła Płock - Raków Częstochowa 2:1 (1:0)
1:0 - Wiktor Nowak 15′
2:0 - Deni Juric 58′
2:1 - Jonatan Brunes 86′

Skład Rakowa: Zych - Mosór (62′ Dawidowicz), Racovitan, Svarnas, Ameyaw (81′ Ilenic), Bulat (62′ Struski), Repka, Jean Carlos, Makuch (62′ Pieńko), Diaby Fadiga (81′ Mircetic), Brunes.

Źródło: Katowicki Sport

Jak oceniasz ten artykuł?
Twoja reakcja:
Autor artykułu

Redaktor TylkoSlask.pl

Komentarze

Komentarze (0)

Twój email nie będzie widoczny dla innych.
0/2000
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!