Raków przełamuje złą passę — zwycięstwo 1:0 nad Widzewem
Raków Częstochowa sięgnął po trzy punkty w 10. kolejce PKO BP Ekstraklasy, wygrywając na wyjeździe z Widzewem Łódź 1:0. Decydujący cios zadali goście w doliczonym czasie gry — w 90+3 Lamine Diaby-Fadiga wykorzystał zamieszanie w polu karnym i zapewnił zwycięstwo.
Najważniejsze informacje:
- Raków wygrał 1:0 w 10. kolejce PKO BP Ekstraklasy.
- Decydująca bramka: Diaby-Fadiga, 90+3.
- Zwycięstwo istotne tuż przed czwartkowym startem w fazie grupowej Ligi Konferencji Europy.
Dramatyczne rozstrzygnięcie w końcówce
Mecz przez większość czasu wydawał się zmierzać ku bezbramkowemu remisowi. Obie drużyny grały odważnie i kreowały sytuacje. W ostatnich chwilach to jednak Raków odnalazł sposób na zdobycie gola. W 90+3 roku gratyfikację dał Diaby-Fadiga, który po zamieszaniu w polu karnym umieścił piłkę w siatce i przesądził wynik.
Przebieg spotkania i kluczowe momenty
Spotkanie było żywe od pierwszego gwizdka. Zarówno gospodarze, jak i goście mieli swoje okazje. W zespole z Częstochowy pod bramką Widzewa testowali czujność golkipera m.in. Bulat, Fornalczyk oraz Ivi. Pod koniec pierwszej połowy to gospodarze częściej atakowali i stwarzali zagrożenie.
W drugiej połowie padł gol Zeqiriego, ale sędzia dopatrzył się spalonego i trafienie zostało nieuznane. Gdy wydawało się, że obie ekipy podzielą się punktami, o losach meczu zdecydowała akcja w doliczonym czasie gry.
| Widzew Łódź | Raków Częstochowa |
|---|---|
| 0 | 1 |
| Bramka | |
| Diaby-Fadiga 90+3 | |
Znaczenie wyniku dla Rakowa
Dla Rakowa Częstochowa to cenne zwycięstwo, które podnosi morale zespołu przed ważnym występem w europejskich rozgrywkach. Wygrana na trudnym terenie w Łodzi daje nadzieję i napęd przed czwartkowym startem w fazie grupowej Ligi Konferencji Europy.




Komentarze (0)