Raków wrzuca wyższy bieg — czy to początek serii zwycięstw?
Raków Częstochowa potwierdził dobrą formę i odniósł pewne zwycięstwo 4:1 nad Koroną Kielce w 15. kolejce PKO BP Ekstraklasy. Drużyna Marka Papszuna szybko narzuciła tempo, a wynik ustaliła dwiema bramkami w doliczonym czasie gry.
Najważniejsze informacje:
- Raków wygrał z Koroną 4:1 i zanotował wyraźną zwyżkę formy.
- Drużyna rozegrała wcześniej siedem meczów co trzy dni i mimo to prezentuje stabilność.
- Raków jest czwarty w tabeli i ma już tylko 4 punkty straty do lidera; zaległy mecz zaplanowano na 14 grudnia, o godzinie 14:45.
Spotkanie rozstrzygnięte od początku i zamknięte na finiszu
Podopieczni Marka Papszuna szybko przejęli kontrolę. Już po 20 minutach prowadzili 2:0. Korona odpowiedziała trafieniem pięć minut później, ale to Raków dominował w kluczowych momentach meczu. Wynik przypieczętowano dwoma golami w doliczonym czasie gry.
| Minuta | Wynik | Strzelec |
|---|---|---|
| 5′ | 1:0 | Adriano Amorim |
| 20′ | 2:0 | Jonatan Braut Brunes |
| 25′ | 2:1 | Dawid Błanik |
| 90+2′ | 3:1 | Patryk Makuch |
| 90+6′ (k) | 4:1 | Lamine Diaby-Fadiga |
Trener podkreśla wysiłek i ograniczenia kadrowe
Papszun nie krył uznania dla zespołu. Zwrócił uwagę na intensywny okres rozgrywek i jednocześnie ostrożnie zapowiedział kolejne wyzwania. Wprost przyznał, że forma zespołu wzrosła po wcześniejszych trudnościach, ale drużyna stoi przed trudnym okresem.
„Duże gratulacje i szacunek dla piłkarzy, którzy zagrali siedem meczów co trzy dni i dla całego sztabu. Spotkanie z Koroną było dla nas bardzo trudne, ale zagraliśmy mądrze i dojrzale. (…) Przed nami jeszcze większe wyzwanie, bo czeka nas 8 kolejnych meczów, a nie mamy zbyt wielu zawodników.” — Marek Papszun
Pozycja w lidze i perspektywy na zimę
Dzięki wygranej Medaliki są na czwartym miejscu w tabeli i mają tylko 4 punkty straty do liderującego Górnika Zabrze, który przegrał z Zagłębiem Lubin. Raków ma jednak zaległy mecz do rozegrania u siebie 14 grudnia, o godzinie 14:45, co daje szansę na poprawę pozycji przed zimową przerwą.
Raków Częstochowa: Zych – Konstantopoulos (46′ Pieńko), Racovițan, Svarnas, Tudor, Struski, Repka, Amorim (70′ Barath), Brunes (78′ Makuch), Rondić (56′ Diaby Fadiga), Bulat (78′ Seck).




Komentarze (0)