Raków zremisował z mocnym rywalem
Opublikowane przez: Radosław WróblewskiRaków Częstochowa kontynuuje serię remisów w zimowych sparingach. Po bezbramkowych pojedynkach z Red Bullem Salzburg (2:2) i Łudogorcem Razgrad (1:1), częstochowianie ponownie podzielili się punktami – tym razem z Partizanem Belgrad. Mecz zakończył się wynikiem 1:1, co oznacza, że drużyna Łukasza Tomczyka wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo w tym roku.
Najważniejsze informacje:
- Raków zaliczył już trzeci z rzędu remis w zimowych sparingach z europejskimi rywalami
- Patryk Makuch wyrównał w 64. minucie po dograniu Ibrahimy Secka
- W meczu zadebiutował nowy nabytek Mitja Ilenić oraz wrócił Leonardo Rocha
Kolejny test z mocnym rywalem
Niedzielny sparing z Partizanem Belgrad był kolejnym sprawdzianem formy Rakowa przed rozpoczęciem rundy wiosennej. Serbski zespół, będący liderem swojej ligi i doświadczonym uczestnikiem europejskich pucharów, stanowił solidne wyzwanie dla częstochowian. Fakt, że Medaliki nie uległy tak utytułowanemu rywalowi, może napawać optymizmem przed nadchodzącymi rozgrywkami ligowymi.
Pierwsze prowadzenie w spotkaniu objęli goście z Serbii w pierwszej połowie. Odpowiedź Rakowa przyszła w 64. minucie, kiedy to Patryk Makuch wykorzystał dogranie Ibrahimy Secka i doprowadził do wyrównania. Oba trafienia można obejrzeć na kanale YouTube Rakowa Częstochowa.
Nowe twarze w akcji
Szczególnie interesująco wyglądała druga połowa spotkania, w której szansę gry otrzymał świeżo zakontraktowany Mitja Ilenić. 21-letni zawodnik, wypożyczony na rok z amerykańskiego New York City FC, został pozyskany zaledwie dzień przed meczem i już mógł zaprezentować się kibicom.
Na boisku pojawił się również Leonardo Rocha, który wrócił z wypożyczenia do Zagłębia Lubin. Negocjacje w sprawie jego wykupu przez Miedziowych na razie nie przyniosły rezultatu, więc brazylijski pomocnik ponownie może reprezentować barwy częstochowskiego klubu.
Szukanie pierwszego zwycięstwa
Łukasz Tomczyk od momentu objęcia sterów w Rakowie jeszcze nie zaznał porażki, co z pewnością jest pozytywnym sygnałem. Jednak zarówno szkoleniowiec, jak i piłkarze z niecierpliwością czekają na pierwsze zwycięstwo w nowym roku. Seria trzech remisów z mocnymi europejskimi rywalami pokazuje, że zespół jest w dobrej formie, ale brakuje jeszcze tego ostatniego elementu – skuteczności w kluczowych momentach meczów.
Źródło: Katowicki Sport




Komentarze (0)