Referendum w Cieszynie: sobotni zwrot akcji i zarzuty o polityczną inicjatywę
W sprawie zbiórki podpisów pod referendum w Cieszynie pojawił się nowy, istotny wątek: jeden z publicznych twórców inicjatywy, Leszek Waleczek, ogłosił dziś zawieszenie swojej aktywności i napisał, że czuje się oszukany. Jego oświadczenie rzuca nowe światło na zarzuty o polityczne powiązania akcji.
Najważniejsze informacje:
- Leszek Waleczek zawiesił udział w Komitecie Referendalnym.
- Waleczek twierdzi, że akcja ma charakter polityczny i jest powiązana z Konfederacją; spotkanie, o którym pisze, odbyło się w poniedziałek 25 sierpnia.
Oświadczenie jednego z inicjatorów
Na profilu społecznościowym Leszka Waleczka pojawiło się dziś oświadczenie, które nasza redakcja otrzymała i którego prawdziwość sam Waleczek potwierdził w rozmowie z nami. Napisał, że przystąpił do Komitetu Referendalnego, wierząc, iż jest to ruch oddolny mieszkańców. Jednak podczas spotkania w poniedziałek 25 sierpnia — jak relacjonuje — obecna osoba przedstawiająca się jako „V-ce Poseł” zaczęła narzucać kierunki pracy.
W momencie tworzenia się Komitetu Referendalnego wszyscy zapewniali że jest to ruch oddolny Mieszkańców Cieszyna. Nie są powiązani z żadną Partią. Dlatego zdecydowałem się przystąpić do Komitetu. W poniedziałek tj 25 sierpnia zorganizowaliśmy spotkanie CKR. Swoją obecnością „zaszczycił” nas jakiś BURAK przedstawiający się jako „V-ce Poseł” i zaczął nam narzucać kierunki pracy. Wyszło na jaw że cała akcja ma charakter polityczny i stanowi element kampanii wyborczej. Jednak KONFEDERACJA. W tej sytuacji postanowiłem zawiesić swoją aktywność w CKR. NIE uczestniczę w spotkaniach, zbiórkach podpisów. Zostałem oszukany, jak większość Mieszkańców Cieszyna. Zaczekam do końca zbiórki na dzień 2-4 października. Niech Członkowie CKR trochę się napracują, pobiegają po Mieście, po osiedlach. Wówczas zorganizuję konferencję prasową w mediach i powiem Mieszkańcom Cieszyna czym faktycznie jest Referendum. Oczywiście równocześnie przeproszę Ich, ponieważ zaufali mi i składali podpisy. Przepraszam Mieszkańców Cieszyna za to że namawiałem Was za składanie podpisów za referendum. Sam zostałem oszukany.
Kto był wymieniany przy organizacji
W materiałach dotyczących inicjatywy od początku pojawiały się sprzeczne wersje. Burmistrz Gabriela Staszkiewicz twierdziła, że akcja ma charakter polityczny i jest powiązana z środowiskiem Konfederacji. Inicjatorzy zapewniali o oddolnym charakterze ruchu, lecz wśród osób związanych z przedsięwzięciem wymieniano konkretne postaci: asystenta posła Konfederacji Bronisława Foltyna, Michała Wenglorza, a także działacza Konfederacji z Żywiecczyzny, Wojciecha Bielewicza. Poseł Bronisław Foltyn — jak wynika z dostępnych relacji — od początku angażował się w temat w mediach społecznościowych.
Konsekwencje i kolejne kroki
W oświadczeniu Waleczek zapowiedział, że nie będzie uczestniczyć w spotkaniach i zbiórkach podpisów, a swoją pozycję zawiesza do końca zbiórki zaplanowanej na 2-4 października. Dodał, że po zakończeniu akcji zorganizuje konferencję prasową, podczas której ma wyjaśnić mieszkańcom, czym — według niego — jest to referendum, oraz przeprosić osoby, które podpisały się w dobrej wierze.
Sprawa wciąż rozwija się dynamicznie. Od kilku tygodni w Cieszynie trwa zbiórka podpisów, a dziś oświadczenie Waleczka wprowadza nowe wątki do publicznej debaty. Nasza redakcja będzie informować o kolejnych istotnych faktach i reakcjach stron.




Komentarze (0)