REKLAMA

Rodzinny dramat na Śląsku — zarzuty po rzekomym rzuceniu chłopca o podłogę

Opublikowane przez: Marcin Hojka

Policjanci ze Świętochłowic zatrzymali 36‑letnią kobietę i jej 40‑letniego konkubenta. Para usłyszała zarzuty związane ze znęcaniem się nad dwójką chłopców w wieku 7 i 8 lat, dzieci są już bezpieczne.

Twoja reakcja:
REKLAMA

Najważniejsze informacje:

  • Chłopcy w wieku 7 i 8 lat byli wystawieni na regularną przemoc fizyczną i psychiczną.
  • Mężczyzna został tymczasowo aresztowany, kobieta objęta jest policyjnym dozorem.
  • Sprawa ujawniła się w maju tego roku; wcześniej prowadzono procedurę Niebieskiej Karty.

Zatrzymania i zarzuty

Jak relacjonuje Marcin Buczek z RMF FM, funkcjonariusze zatrzymali dwoje dorosłych: 36‑letnią matkę oraz jej 40‑letniego konkubenta. Mężczyzna usłyszał zarzuty i został przez sąd tymczasowo aresztowany. Kobieta nie została aresztowana, lecz jest objęta policyjnym dozorem.

Jak sprawa wyszła na jaw

Sprawa wyszła na jaw w maju tego roku, gdy młodszy z chłopców przyszedł do przedszkola ze śladem uderzania na twarzy, co zaniepokoiło wychowawców i spowodowało zgłoszenie sprawy na policję. Funkcjonariusze ustalili, że dzieci były bici, krzyczano na nie, a raz zdarzyło się także, że mężczyzna rzucił jednym z nich o podłogę.



Przebieg dochodzenia i wcześniejsze interwencje

W rodzinie wcześniej prowadzona była procedura Niebieskiej Karty. Do postawienia zarzutów minęło kilka miesięcy, ponieważ konieczne było zebranie dowodów. Jak przekazał reporter RMF FM, wiosną mężczyzna trafił do więzienia za inne przestępstwa; natychmiast po wyjściu na wolność został zatrzymany ponownie, już w związku z tą sprawą.

Stan dzieci i dalsze kroki

Chłopcy zostali zabezpieczeni i umieszczeni w rodzinie zastępczej. Śledztwo nadal trwa, a policja oraz prokuratura prowadzą dalsze czynności dowodowe. Reporter RMF FM wskazuje, że dopiero po zgromadzeniu materiału dowodowego możliwe było postawienie zarzutów matce.

Komentarze (0)

Twój email nie będzie widoczny dla innych.
0/2000
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Podobne artykuły:

REKLAMA