wtorek, 27 stycznia 2026

Naciśnij ESC aby zamknąć

ROW Rybnik: Jakub Jamróg nie myślał o niczym innym jak o klubie

Opublikowane przez: Joanna Respondek
3 min czytania

Jakub Jamróg wraca do INNPRO ROW-u Rybnik i nie ukrywa radości z tego powodu. Zawodnik w rozmowie z klubową stroną opowiedział o kulisach powrotu do rybnickiego zespołu i swoich planach na nadchodzący sezon. Telefon od prezesa Krzysztofa Mrozka przyszedł pod koniec rozgrywek, gdy los ROW-u nie był jeszcze przesądzony.

Najważniejsze informacje:

  • Jamróg podpisał roczny kontrakt z ROW-em, ale myśli o współpracy długofalowo
  • Zawodnik zmienił sposób przygotowań do sezonu na bardziej świadomy
  • Zespół ma nowy sztab szkoleniowy z trenerem Robertem Mikołajczakiem i Patrickiem Hansenem

Naturalna decyzja prezesa Mrozka

Sięgnięcie po Jakuba Jamroga było naturalnym ruchem prezesa Krzysztofa Mrozka. Zawodnik bardzo zapalił się do pomysłu, gdy usłyszał o ofercie. W krótkiej rozmowie z klubową stroną opowiedział o kulisach swojego powrotu.

„Bardzo, ale to bardzo się ucieszyłem, bo w Rybniku miałem świetny rok i świetnie czułem ten rybnicki klimat i klub, więc to było naturalne” - Jakub Jamróg

Kontakt między stronami został nawiązany pod koniec rozgrywek. Szybko wyjaśnili sobie stare tematy i wyrazili obopólną chęć współpracy. Jamróg przyznaje, że ROW miał pierwszeństwo przed innymi oferentami.

Rybnik jako priorytet

Zawodnik nie ukrywa, że w 2024 roku bardzo szybko poczuł, że Rybnik to jego miejsce. Pewnie także z tego powodu było mu trudno w ubiegłym roku. Gdy w 2025 nie szło tak, jakby tego oczekiwał, myślał wyłącznie o powrocie do ROW-u.

„Kiedy nie szło w 2025 tak, jakbym tego oczekiwał, to nie myślałem o niczym innym jak o Rybniku” - przyznaje szczerze Jamróg. Mimo że ma roczny kontrakt, myśli o Rybniku długofalowo. Jest otwarty na przedłużenie kontraktu nawet po pierwszych meczach, jeśli wszystko będzie minimum tak jak w 2024.

Nowy sztab i młody zespół

W porównaniu do poprzedniego pobytu Jamroga w Rybniku, gdy w sztabie był tylko Antoni Skupień, teraz zespół ma nowy sztab szkoleniowy. Robert Mikołajczak przejął obowiązki trenera, a do zespołu dołączył także Patrick Hansen.

Jamróg zna Mikołajczaka z 2024 roku, gdy ten pracował dla Rohana Tungate’a. Często ze sobą rozmawiali. Zawodnik ocenia te ruchy bardzo pozytywnie, uważając, że to lepsza droga niż wałkowanie wciąż tych samych nazwisk.

ROW ma fajny młody zespół. Ze wszystkimi idzie pogadać i Jamróg wierzy, że to będzie ich atut w nadchodzącym sezonie.

Szansa na play-off i nowe podejście

Na pytanie o szanse na play-off w 2026 roku, Jamróg odpowiada zdecydowanie: „Oczywiście, że jest szansa”. Przypomina, że to właśnie Rybnik nieraz udowadniał, że faworytów można pokonać.

Zawodnik zmienił również sposób przygotowań do sezonu. Przeszedł z tradycyjnych metod do bardziej świadomych, uwzględniających jego aktualne potrzeby. Nie realizuje już katorżniczego planu niezależnie od tego, co podpowiada mu ciało. Wypracowuje sobie od dłuższego czasu inne podejście do żużla i rozmawia z wieloma mądrymi ludźmi.

Cele stawia sobie ambitne jak zawsze.

Źródło: ROW Rybnik

Twoja reakcja:

Komentarze (0)

Twój email nie będzie widoczny dla innych.
0/2000
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Podobne artykuły:

REKLAMA