REKLAMA

Rozciągnął drut przez ulicę — śmiertelna pułapka w Śląskiem

Opublikowane przez: Marcin Hojka

44-letni Artur J. z Zawiercia został aresztowany w związku z serią przestępstw, w tym rozwieszeniem metalowego drutu w poprzek ulicy, co stworzyło śmiertelne zagrożenie dla użytkowników drogi. Prokuratura informuje także o zniszczeniach mienia i kradzieży połączonej z atakiem na pracownicę sklepu.

Twoja reakcja:
REKLAMA

Najważniejsze informacje:

  • 19 czerwca Artur J. rozwiesił metalowy drut w poprzek ul. Wierczki w Zawierciu, narażając przechodniów i kierowców na niebezpieczeństwo.
  • Dwukrotne dewastacje wyrządziły straty: około 15 tys. zł (samochód) i 2 tys. zł (okna szkoły), łącznie około 17 tys. zł.
  • 23 października ukradł trzy zgrzewki piwa i zaatakował pracownicę sklepu; podejrzany działał w warunkach recydywy, co zwiększa maksymalną karę do 15 lat więzienia.

Zagrożenie na ul. Wierczki

Jak poinformował prokurator Bartosz Kilian z Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu, 19 czerwca Artur J. rozwiesił metalowy drut w poprzek ul. Wierczki w Zawierciu. Konstrukcja mogła doprowadzić do poważnego wypadku, zwłaszcza gdyby drogą jechał motocyklista. To zdarzenie jest jednym z kluczowych zarzutów w prowadzonym śledztwie.

Skala zniszczeń i kradzież

Śledztwo ujawniło również inne czyny. Dwukrotnie zdewastował cudze mienie — najpierw uszkodził samochód, powodując straty w wysokości około 15 tys. zł, a następnie uszkodził szyby i framugi w jednej ze szkół w Zawierciu na sumę około 2 tys. zł. Łączne straty oszacowano na około 17 tys. zł.

23 października mężczyzna wszedł do sklepu spożywczego przy ul. Senatorskiej, skradł trzy zgrzewki piwa i zaatakował pracownicę, która próbowała go powstrzymać. To kolejny zarzut w sprawie.



ZdarzenieSzacowane straty
Uszkodzenie samochoduokoło 15 000 zł
Uszkodzenie okien w szkoleokoło 2 000 zł
Łącznieokoło 17 000 zł

Areszt i konsekwencje prawne

Artur J. został aresztowany na trzy miesiące. Prokuratura ustaliła, że czyny te popełnione były w warunkach recydywy. Najpoważniejsze zarzuty zagrożone są karą od roku do 10 lat pozbawienia wolności, a w przypadku recydywy górna granica sankcji zostaje podwyższona o połowę, czyli do 15 lat.

Śledztwo prowadzi Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu; prokurator Bartosz Kilian przekazał najważniejsze ustalenia dotyczące zarzutów i strat majątkowych.

Komentarze (0)

Twój email nie będzie widoczny dla innych.
0/2000
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Podobne artykuły:

REKLAMA