REKLAMA

Rybnik: Wandalizm w przestrzeni publicznej — ile nas to kosztuje?

Opublikowane przez: Marcin Hojka

Wandalizm w miejskich toaletach w Rybniku coraz częściej kończy się ich wyłączeniem z użytku. Usuwanie awarii i zniszczeń jest czasochłonne, utrudnia pracę służb i generuje koszty dla miasta.

Twoja reakcja:
REKLAMA

Najważniejsze informacje:

  • W ostatnim czasie doszło do kradzieży kaset przyjmujących wpłaty przy ul. Rzecznej oraz do kradzieży całych wrzutomatów przy ul. Młyńskiej.
  • Wczoraj przywrócono do użytku toaletę w Parku im. A. Fudalego, a dziś ujawniono kolejne zniszczenia i ponownie musiano ją zamknąć.
  • Czyszczenie zniszczeń, zwłaszcza po sprayowaniu i malowaniu, jest trudne, wymaga silnych środków i ogranicza czas pracy ze względu na zdrowie pracowników.

Seria kradzieży i aktów wandalizmu

Miejskie toalety na terenie Rybnika są obiektami publicznymi, jednak ich wyposażenie bywa celem przestępców. W ostatnim czasie doszło do kradzieży kaset przyjmujących wpłaty w toaletach przy ul. Rzecznej, a kilka dni później skradziono całe wrzutomaty zamontowane na drzwiach toalet przy ul. Młyńskiej. Te zdarzenia utrudniają korzystanie z infrastruktury i wymuszają częste interwencje serwisowe.



Skala zniszczeń i konsekwencje dla obsługi

Oprócz kradzieży poważnym problemem jest regularne niszczenie wnętrz toalet poprzez sprayowanie, malowanie i wykonywanie napisów. Zabrudzenia są trudne do usunięcia i wymagają stosowania różnych, często silnych preparatów czyszczących. Usuwanie skutków wandalizmu zajmuje dużo czasu, a z uwagi na szkodliwe opary stosowane środki mogą być używane tylko przez ograniczony czas, by chronić zdrowie pracowników.

Miasto to nasz wspólny dom — apel o odpowiedzialność

Wczoraj przywrócono do użytku toaletę w Parku im. A. Fudalego, lecz dziś ujawniono kolejne zniszczenia automatów do przyjmowania opłat, co ponownie wymusiło jej zamknięcie. To pokazuje, jak szybko efekty pracy służb mogą zostać zaprzepaszczone. Miasto to nasz wspólny dom. Każda zniszczona ławka, zdewastowana toaleta, pomazany plac zabaw czy znak to nie tylko strata estetyczna, ale też konkretne pieniądze z budżetu miasta. Dbajmy o to, co wspólnie tworzymy.

Komentarze (0)

Twój email nie będzie widoczny dla innych.
0/2000
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Podobne artykuły:

REKLAMA