Dwa ukraińskie kluby piłkarskie - LNZ Czerkasy i Ruch Lwów - oskarżyły zawodników młodzieżowej drużyny Rakowa Częstochowa o skandaliczne zachowanie podczas turnieju Live Adventure Future Stars w Zabrzu. Ukraińcy twierdzą, że zawodnicy Rakowa wykrzykiwali obelgi wobec Ukraińców i usprawiedliwiali rosyjską agresję.
Najważniejsze informacje:
- Ukraińskie kluby oskarżają Raków o obelgi wobec Ukraińców podczas turnieju w Zabrzu (23-25 stycznia)
- Zawodnicy Rakowa mieli wykrzykiwać: „Gdzie jest wasz Putin?” i „Putin ma rację i wygra wojnę”
- Trener bramkarzy Rakowa miał używać wulgarnych określeń wobec ukraińskich dzieci
- Raków kategorycznie zaprzecza oskarżeniom i mówi o prowokacjach ze strony Ukraińców
- Ukraińskie kluby złożyły zawiadomienie do polskich organów ścigania
- FK „Ruch” oskarża Raków o ksenofobię, dyskryminację i presję psychiczną
- Do tej pory brak oficjalnego komunikatu ze strony Rakowa Częstochowa
Incydent miał miejsce podczas turnieju dla zawodników kategorii U-16, który odbył się w dniach 23-25 stycznia w Zabrzu. Turniej La Future Stars, który miał być sportową rywalizacją młodych talentów, zakończył się poważnym konfliktem i skandalicznymi oskarżeniami. Największe napięcia wybuchły podczas półfinału między Ruchem Lwów a Rakowem Częstochowa 25 stycznia.
Poważne oskarżenia ukraińskich klubów
Przedstawiciele ukraińskich zespołów nie mają wątpliwości - zawodnicy Rakowa zachowywali się skandalicznie. „Wykrzykiwali obelgi pod adresem Ukraińców i naszego kraju, usprawiedliwiali agresję militarną Rosji i jej dyktatora oraz wykonywali obsceniczne gesty” - napisali w oświadczeniu.
Szczególnie bulwersujące są konkretne słowa, które miały paść ze strony młodych piłkarzy Rakowa. Ukraińcy twierdzą, że słyszeli między innymi: „Gdzie jest wasz Putin?”, „Jedźcie szukać u siebie rakiet” czy „Putin ma rację i wygra wojnę”.
Jeszcze ostrzej Ukraińcy oskarżają trenera bramkarzy Rakowa. Wasyl Kajuk, dyrektor LNZ Czerkasy, twierdzi, że słyszał jak krzyczał: „Spier… na Ukrainę” oraz używał innych wulgarnych określeń wobec ukraińskich dzieci.
FK „Ruch” w swoich oskarżeniach poszedł jeszcze dalej, zarzucając przedstawicielom Rakowa prowokacje, wulgarne gesty, presję psychiczną, a nawet bójkę. Klub podkreśla, że doszło do przekroczenia granic, których nie powinno być w futbolu dziecięcym.
Dramat ukraińskich rodzin
Oskarżenia nabierają szczególnej wagi, gdy spojrzy się na sytuację ukraińskich zespołów. W składach LNZ Czerkasy i Ruchu Lwów grają zawodnicy, których rodzice walczą na wojnie. Jeden z młodych piłkarzy stracił ojca w konflikcie.
To właśnie w tym kontekście ukraińskie kluby odebrały zachowanie zawodników Rakowa jako szczególnie bolesne i niedopuszczalne.
Stanowcze oświadczenie FK „Ruch”
FK „Ruch” wydał oficjalne oświadczenie, w którym w najostrzejszych słowach potępił wydarzenia z turnieju.
FK „Ruch” potępia wszelkie przejawy agresji i wrogości wobec dzieci oraz nie zgadza się na poniżanie swoich wychowanków tylko dlatego, że są Ukraińcami. Klub podkreśla, że reprezentuje Ukrainę na arenie międzynarodowej i nie będzie tolerował deprecjonowania ofiar, jakie ponosi narod ukraiński.
- Oświadczenie FK „Ruch”
Raków kategorycznie zaprzecza
Klub z Częstochowy przedstawia zupełnie inną wersję wydarzeń. Rzecznik prasowy Rakowa odrzuca wszystkie oskarżenia i stawia kontrarzuty.
„Od początku turnieju drużyna ze Lwowa dopuszczała się prowokacyjnych zachowań, zarówno na boisku, jak i poza nim” - twierdzi przedstawiciel Rakowa. Klub sugeruje, że to ukraińscy zawodnicy stosowali agresywną grę i prowokacje.
Raków podkreśla, że jego zawodnicy zachowywali się zgodnie z zasadami fair play i że oskarżenia są bezpodstawne. Do tej pory jednak klub nie wydał oficjalnego komunikatu w sprawie incydentu z turnieju.
Sprawa trafi do organów ścigania
Ukraińskie kluby nie poprzestają na publicznych oskarżeniach. LNZ Czerkasy i Ruch Lwów złożyły już zawiadomienie do polskich organów ścigania w sprawie incydentów z turnieju. FK „Ruch” oficjalnie złożył zawiadomienie dotyczące incydentu ksenofobii, dyskryminacji i prowokacji wobec swojej delegacji ze strony przedstawicieli Rakowa.
Ponadto Ukraińcy grożą odmową gry z Rakowem w przyszłości, jeśli klub nie wyciągnie konsekwencji wobec swoich zawodników i sztabu.
Sprawa wywołała już duże poruszenie w polskim i ukraińskim środowisku piłkarskim. Turniej, który miał być sportową rywalizacją młodych talentów, stał się źródłem poważnego konfliktu dyplomatycznego między klubami i może mieć dalsze konsekwencje prawne.
Źródła: Wirtualna Polska, igol.pl, salon24.pl

Komentarze
Komentarze (0)