REKLAMA

Skatowany pies znaleziony w lesie — prawda czy oszustwo? Sprawdzamy dowody

Opublikowane przez: Marcin Hojka

W mediach społecznościowych pojawiły się informacje o zaginionym i rzekomo skatowanym psie o imieniu Giuseppe, lecz kolejne ustalenia sugerują, że cała historia może być mistyfikacją. Sprawę badają lokalni internauci i policja; część materiałów zniknęła z sieci.

Twoja reakcja:
REKLAMA

Najważniejsze informacje:

  • Giuseppe to młody Golden Retriever, którego zaginięcie zostało zgłoszone 5 września.
  • 6 września w poście podano, że pies znaleziono skatowanego — zdjęcia i treść budzą wątpliwości.
  • Behawiorysta Łukasz D. Orłowski twierdzi, że to możliwe oszustwo; policja prowadzi czynności w sprawie.

Co opublikowano w sieci

W mediach pojawiło się ogłoszenie o zaginięciu młodego Golden Retrievera o imieniu Giuseppe. Według pierwszego wpisu pies uciekł z posesji na Halembie – Nowym Świecie. W kolejnym poście, zaktualizowanym 6 września, autor twierdził, że zwierzę odnaleziono w lesie przy autostradzie A4 od strony Halemby, około 300–400 metrów od wejścia z parkingu. W opisie pojawiły się drastyczne określenia: pocięty pysk, uszy, odcięty ogon i wybite zęby. Autor prosił o kontakt świadków.

Śledztwo internautów i wątpliwości behawiorysty

W poniedziałek, 8 września, na profilu Łukasza D. Orłowskiego, psiego behawiorysty, ukazał się obszerny wpis, w którym autor twierdzi, że zdjęcia i historia wyglądają podejrzanie. Orłowski opisuje, jak wraz ze znajomą, Jolą, przeprowadzili drobne dochodzenie: analizowali fotografie i prowadzili rozmowy z osobą podającą się za właściciela — kontem o nazwie Massi Denasi.

„Zdjęcia skradzione z netu i wykorzystane w sprytnej mistyfikacji o zgrozo!”

Zdaniem Orłowskiego ta osoba usuwała konto oraz komentarze po ujawnieniu nieścisłości. Behawiorysta sugeruje, że mogła to być próba wymuszenia pieniędzy, wykorzystująca społeczne wzburzenie i skrajne emocje.

Reakcja policji i stan sprawy

Do rudzkiego komisariatu wpłynęło zawiadomienie dotyczące rzekomego zaginięcia i skatowania psa. Jak mówi mł. asp. Martyna Szeja, zastępca oficera prasowego Komendy Miejskiej Policji w Rudzie Śląskiej, policjanci nadal wykonują czynności związane ze zgłoszeniem. Posty dotyczące sprawy zostały usunięte z mediów społecznościowych.



Co dalej

Sprawa łączy elementy dramatycznego apele społecznego i wątpliwości co do autentyczności materiałów. Z jednej strony mamy publiczne zgłoszenie i opis obrażeń. Z drugiej — ustalenia lokalnego behawiorysty, który wskazuje na możliwe wykorzystanie cudzych zdjęć i manipulację. Policja prowadzi czynności, które mogą wyjaśnić, czy doszło do przestępstwa, czy do oszustwa.

Na co zwracać uwagę:

  • jeśli ktoś udostępnia wstrząsające zdjęcia, warto sprawdzić źródło i datę publikacji;
  • policja to instytucja, do której należy kierować oficjalne zawiadomienia;
  • ostrożność przy przekazywaniu pieniędzy na rzecz rzekomych właścicieli bez weryfikacji.

Komentarze (0)

Twój email nie będzie widoczny dla innych.
0/2000
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Podobne artykuły:

REKLAMA