Skuteczne zwalczanie nawłoci: koszenie i usuwanie siana ratuje łąki
Regularne koszenie łąk i rozsypywanie na nich świeżego siana z półnaturalnych łąk to według wieloletnich badań najlepsza metoda ograniczania inwazyjnej nawłoci. Polscy botanicy z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu podkreślają, że zamiast prób całkowitego wyeliminowania gatunku, trzeba go kontrolować i przywracać rodzimą roślinność.
Najważniejsze informacje:
- Nawłoć (nawłoć kanadyjska i późna) to inwazyjne gatunki sprowadzone z Ameryki Północnej w XIX w.
- Najskuteczniejsze zabiegi: koszenie dwa razy w roku oraz rozłożenie świeżego siana ze zdrowej łąki.
- Z jednego kwiatostanu powstaje nawet 10–20 tysięcy nasion, a wykopanie wymaga usunięcia kłączy do około 30 cm.
Dlaczego nawłoć zagraża łąkom
Jesienią wiele miejsc w Polsce żółci się od kwitnącej nawłoci. To jednak nie dekoracja, a poważne zagrożenie dla bioróżnorodności. Botaniczka prof. Magdalena Szymura z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu zwraca uwagę, że powszechne występowanie nawłoci kanadyjskiej i nawłoci późnej zaburza funkcjonowanie ekosystemu. Owady zapylające budzą się wiosną, a zamiast kwitnących roślin łąkowych spotykają pędy nawłoci, które zakwitają dopiero jesienią — wiele gatunków owadów wtedy nie przeżyje.
Inwazyjność jest ekstremalna: z jednego kwiatostanu powstaje nawet 10–20 tysięcy nasion, które wiatr roznosi na duże odległości. Roślina dodatkowo rozrasta się wegetatywnie przez kłącza i rozłogi, tworząc gęste, jednogatunkowe łany, w których przegrywają nawet inne nawłocie oraz rodzime gatunki, jak rodzima nawłoć pospolita (złota różdżka).
Sprawdzone metody ograniczania nawłoci
Naukowcy z Wrocławia od kilkunastu lat prowadzą eksperymenty nad rekonstrukcją łąk zdominowanych przez nawłocie. Ich wnioski są praktyczne:
- Na wczesnym etapie, przy pojedynczej kępie, skuteczne jest dokładne wykopanie roślin wraz ze wszystkimi kłączami do około 30 cm.
- Gdy nawłoć opanuje teren, wykopanie wszystkich kłączy jest niemożliwe. Najlepszą strategią jest koszenie dwa razy w roku: pierwszy raz w połowie czerwca (po zawiązaniu nasion przez rodzimą roślinność) i drugi raz pod koniec lata, by uniemożliwić nawłoci kwitnienie i rozsiewanie nasion.
- Same zabiegi usuwające nawłocie nie wystarczą. Kluczowe jest także dostarczenie nasion rodzimych gatunków.
- Najskuteczniejszą metodą jest rozłożenie na skoszowanym terenie świeżego pokosu (siana) ze zdrowej łąki — to ogranicza odrastanie nawłoci i dostarcza lokalnie przystosowanych nasion. Komercyjne mieszanki nasion okazały się mniej skuteczne zwłaszcza w dłuższej perspektywie.
Prewencja, użytkowanie i ograniczenia praktyczne
Badacze podkreślają, że najtańsza i najważniejsza jest prewencja — regularne użytkowanie łąk, czyli koszenie. Gdy zaniechamy zabiegów, tereny zajmą gatunki ekspansywne, a z czasem wróci sukcesja i powstanie las.
Wypas zwierząt nie jest idealnym rozwiązaniem. Nawłoć ma niską wartość paszową i nie powinna stanowić podstawy diety zwierząt gospodarskich. Mimo obowiązków gmin na obszarach objętych programem Natura 2000 w zakresie kontroli gatunków inwazyjnych, nawłoć wciąż nie znajduje się na oficjalnej liście inwazyjnych gatunków obcych stwarzających zagrożenie dla Unii i Polski — co, jak zauważył dr Sebastian Świerszcz, oznacza praktyczne ograniczenia i koszty działań na dużą skalę.
| Metoda | Konkretny parametr | Skutek |
|---|---|---|
| Wykopywanie | Usunięcie kłączy do ok. 30 cm | Skuteczne lokalnie, przy wczesnym stadium |
| Koszenie | 2 razy w roku (połowa czerwca, koniec lata) | Znaczne ograniczenie zdolności do konkurowania |
| Rozłożenie świeżego siana | Pokos z zdrowej łąki | Dostarcza lokalnych nasion, hamuje nawłoci |
| Mieszanki komercyjne | Brak specyficznego parametru | Mniej skuteczne w długim terminie |
Rola społeczna i działania lokalne
Naukowcy pozytywnie oceniają akcje społeczne, które podnoszą świadomość i pomagają mapować występowanie nawłoci, takie jak akcja „Nawłociowy Patrol” Greenpeace. Lokalne inicjatywy edukacyjne i akcje koszenia mogą realnie ograniczyć tempo inwazji.
„Nawłoć jest wszędzie. Jedyne, co możemy zrobić, to ją ograniczać” — podsumowuje dr Sebastian Świerszcz.
Podsumowując: zamiast prób całkowitego wyplenienia, efekty przynosi systematyczne koszenie, odtwarzanie lokalnej flory przez rozkładanie świeżego siana i zapobieganie rozprzestrzenianiu się ogromnej liczby nasion. To praktyczne i możliwe do wdrożenia działania, które mogą uratować cenne łąki.




Komentarze (0)