Śląsk: Bez marzeń nie ma postępu
Oddział Okulistyki w Okręgowym Szpitalu Kolejowym w Katowicach to najlepiej wyposażony tego typu oddział w Europie, gdzie wykonuje się przełomowe zabiegi i wprowadza innowacyjne technologie. Prof. Edward Wylęgała, kierownik oddziału, przeprowadził już około czterech tysięcy przeszczepów rogówki, a jego zespół realizuje przynajmniej jedną innowacyjną procedurę chirurgiczną rocznie. Najbliższe plany zakładają dalszy rozwój chirurgii małoinwazyjnej i wdrażanie sztucznej inteligencji w diagnostyce.
Najważniejsze informacje:
- Katowicka okulistyka dysponuje najlepiej wyposażonym oddziałem tego typu w Europie
- W 30 lat skuteczność leczenia chorób siatkówki wzrosła z 50% do 90%
- Marzeniem prof. Wylęgały jest przeszczep całej gałki ocznej w ciągu 10 lat
Europejski lider w okulistyce
Okręgowy Szpital Kolejowy w Katowicach może pochwalić się wyjątkowym osiągnięciem – jego oddział okulistyki funkcjonuje jak instytut badawczo-rozwojowy, gdzie testuje się nowe urządzenia i wprowadza innowacyjne algorytmy leczenia. Prof. Edward Wylęgała, który kieruje Katedrą i Oddziałem Klinicznym Okulistyki Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, podkreśla znaczenie tego połączenia.
„Okulistyka w naszym szpitalu to najlepiej wyposażony tego typu oddział w Europie. Nie jesteśmy bowiem jedynie kliniką, która leczy, ale funkcjonujemy również, można powiedzieć jako instytut badawczo-rozwojowy” – prof. Edward Wylęgała
Potwierdzeniem tego statusu jest niedawno przeprowadzony unikatowy w światowej skali zabieg – jednoczesny przeszczep rogówki, usunięcie zaćmy i wszczepienie soczewki wewnątrzgałkowej z zastosowaniem nowatorskiej techniki laserowej. Operację wykonał dr n. med. Bogumił Wowra przy użyciu lasera zintegrowanego z mikroskopem operacyjnym.
Rewolucyjny postęp w leczeniu
Skala postępu w okulistyce jest spektakularna. Cztery dekady temu, gdy prof. Wylęgała rozpoczynał pracę, połowie pacjentów z poważnymi problemami siatkówki nie można było pomóc. Obecnie sytuacja diametralnie się zmieniła.
Wobec co najwyżej 10 procent osób z problemami siatkówki zespół nie jest w stanie zareagować w sposób całkowicie skuteczny. To oznacza, że skuteczność wzrosła z 50% do 90%. Postęp objął różne dziedziny – diagnostykę obrazową, laseroterapię i chirurgię małoinwazyjną.
Szczególnie istotne zmiany to pojawienie się autonomicznych laserów, nowoczesnych implantów do leczenia jaskry, terapii biologicznych oraz zaawansowanych soczewek wewnątrzgałkowych. Te ostatnie diametralnie poprawiają jakość widzenia pacjentów.
Cztery tysiące przeszczepów na koncie
Prof. Wylęgała ma na swoim koncie około czterech tysięcy przeszczepów, co zostało zauważone w Europie i USA. Przywołuje słowa nieżyjącego już prof. Wojciecha Rowińskiego, który twierdził, że ośrodek nieprzeprowadzający rocznie więcej niż 50 transplantacji nie może się tytułować ośrodkiem transplantacyjnym.
Ośrodki można podzielić na te wykonujące transplantacje do stu rocznie, do dwustu rocznie i powyżej dwustu w ciągu roku. Tych ostatnich jest w sumie trzy, z czego jeden to katowicko-sosnowiecki zespół – Okręgowy Szpital Kolejowy w Katowicach i „siostrzany” oddział w szpitalu św. Barbary w Sosnowcu.
Młody zespół i innowacje
Na oddziale pracuje 21 młodych lekarzy z całej Polski, którzy chcą właśnie tutaj rozwijać swoje umiejętności. Kolejka do pracy jest duża, mimo że praca jest naprawdę ciężka i wymaga różnorodnych obowiązków, włącznie z nocnymi wyjazdami do prosektorium w celu pobrania tkanek.
Zespół kieruje się zasadą wprowadzania przynajmniej jednej innowacyjnej procedury chirurgicznej corocznie. Wśród pionierskich zabiegów można wymienić pierwszy przeszczep komórek macierzystych rogówki od dawców rodzinnych, przeszczepy warstwowe rogówki, sztuczną rogówkę we współpracy z Uniwersytetem Harvarda czy chirurgię laserową jaskry.
System transplantologii i nowoczesna aplikacja
Mała ilość tkanek do przeszczepu to wciąż obecny problem. W przypadku okulistyki mowa o tkance rogówkowej pobranej po śmierci do 24 godzin. System prawny w Polsce dopuszcza zgodę domniemaną, ale zespół zawsze pyta rodzinę. Odmowy dotyczą około pięciu procent przypadków.
Zespół wprowadził innowacyjną aplikację zwiększającą liczbę zgłoszeń dawców, za zgodą dyrektora Adama Trzebińczyka. Rozwiązanie powstało w ramach doktoratów wdrożeniowych i zostało rozszerzone na cały kraj.
„Przy wpisie kodu zgonu, pojawia się polecenie w aplikacji 'zgłoś dawcę rogówki’. Kliknięcie powoduje wysłanie SMS-a do banku tkanek” – prof. Edward Wylęgała
Dzięki aplikacji udało się zwiększyć liczbę pobrań do stu rocznie na jeden tylko ośrodek. Systemy komputerowe w szpitalach mają zainstalowaną tę właśnie aplikację we współpracy z Górnośląskim Centrum Medycznym w Katowicach-Ochojcu.
Marzenie o przeszczepie całej gałki ocznej
Najbliższe plany zakładają dalszy rozwój chirurgii małoinwazyjnej, wdrażanie sztucznej inteligencji w diagnostyce oraz rozwój terapii komórkowych i regeneracyjnych. Jednak największym marzeniem prof. Wylęgały jest przeszczep całej gałki ocznej.
Główną przeszkodą jest zespolenie nerwu wzrokowego – trzeba połączyć 1,5 mln aksonów przy średnicy nerwu 1,5 mm, a tętnica ma zaledwie 0,2 mm średnicy. Prof. Wylęgała uważa, że w ciągu dziesięciu lat byłoby to wyzwanie, któremu zespół byłby w stanie sprostać.
Sztuczna inteligencja w służbie medycyny
Sztuczna inteligencja odgrywa coraz większą rolę w okulistyce. Jest niezwykle pomocna w diagnostyce, a jej znaczenie będzie rosło. AI już teraz wspomaga analizę obrazów siatkówki i pomaga we wczesnym wykrywaniu jaskry czy retinopatii cukrzycowej.
„AI to przede wszystkim analizowanie obrazów w stopniu, w jakim istota ludzka nie jest w stanie osiągnąć” – prof. Edward Wylęgała
Na oddziale powstają już trzy doktoraty dotyczące „uczenia głębokiego maszynowego” – to pierwsze doktoraty w Polsce poświęcone wykorzystaniu sztucznej inteligencji w obrazowaniu i diagnostyce. AI zwiększa precyzję diagnostyki i bezpieczeństwo, a laser potrafi zogniskować wiązkę w sposób niemożliwy dla człowieka.
Przyszłość medycyny i edukacji
Prof. Wylęgała podkreśla, że nie ma medycyny bez inżynierii – wszędzie trzeba stosować wzory, a życie jest procesem fizycznym opisanym matematycznie. Jednak medycyny nie można dehumanizować – człowiek potrzebny będzie zawsze, bo każdą maszynę musi ktoś obsługiwać.
Profesor sugeruje nawet powrót do przedwojennego modelu łączenia uniwersytetów z politechnikami, co zostało zburzone przez komunizm. Uważa, że medyk powinien być dobrym matematykiem i proponował, by dla kandydatów na Śląski Uniwersytet Medyczny jednym z kryteriów była ocena z matematyki na maturze.
Po 41 latach pracy prof. Wylęgała nadal czerpie radość z bycia na sali operacyjnej i dzielenia się wiedzą. Jak podkreśla, bez marzeń nie ma postępu.
Źródło: Śląskie




Komentarze (0)