REKLAMA

Śląsk: Komendant policji uratował życie 73-latki poza służbą

Opublikowane przez: Marcin Hojka

Niedzielna msza w kościele w Radlinie-Głożynach mogła zakończyć się tragedią, gdy 73-letnia uczestniczka nabożeństwa nagle źle się poczuła. Dzięki natychmiastowej reakcji Komendanta Miejskiego Policji w Żorach podinsp. Marka Ryszki, który przebywał w świątyni prywatnie z rodziną, kobieta otrzymała szybką pomoc medyczną. Jak się później okazało, 73-latka przeszła zawał serca i jej życie zostało uratowane.

Twoja reakcja:
REKLAMA

Najważniejsze informacje:

  • Komendant policji uratował życie 73-latce podczas mszy świętej w Radlinie-Głożynach
  • Kobieta przeszła zawał serca i przebywa obecnie w szpitalu po zabiegu kardiologicznym
  • Policjant działał poza służbą, będąc w kościele prywatnie z rodziną

Dramatyczne chwile podczas nabożeństwa

Do zdarzenia doszło w niedzielny poranek podczas nabożeństwa w kościele w Radlinie-Głożynach. W momencie, gdy część wiernych podchodziła do komunii świętej, podinsp. Marek Ryszka zauważył siedzącą w ławce kobietę, która wyraźnie słaniała się i traciła siły, oparta głową o ławkę.

Gdy komendant podszedł do 73-latki, zobaczył, że kobieta kurczowo trzyma się za klatkę piersiową, skarży się na silny ból i nie jest w stanie się wyprostować. Kobieta była sina i zgłaszała typowe dolegliwości wieńcowe, co wskazywało na poważny stan zagrożenia życia.

Szybka reakcja uratowała życie

Nie zwlekając ani chwili, podinsp. Marek Ryszka pomógł kobiecie wydostać się z ławki, a następnie wyniósł ją na rękach przed kościół, gdzie zapewnił jej bezpieczne miejsce i wezwał pogotowie ratunkowe. Zespół ratownictwa medycznego dotarł na miejsce po zaledwie kilku minutach i przejął dalsze czynności medyczne.

Dzięki szybkiej reakcji komendanta życie kobiety zostało uratowane. 73-latka przebywa obecnie w szpitalu po zabiegu kardiologicznym, ponieważ jak się okazało, przeszła zawał serca.

Policyjne motto w praktyce

Ta sytuacja doskonale pokazuje, że policyjne motto „Pomagamy i chronimy” nie jest jedynie hasłem, ale realną postawą, która towarzyszy policjantom także poza służbą. Wiedza, doświadczenie oraz przeszkolenie w zakresie udzielania pierwszej pomocy sprawiają, że w kluczowych momentach potrafią szybko i skutecznie reagować, niosąc pomoc tam, gdzie jest ona najbardziej potrzebna.



Postawa podinsp. Marka Ryszki potwierdza, że policyjna służba nie kończy się po zdjęciu munduru, a gotowość do niesienia pomocy jest cechą charakterystyczną funkcjonariuszy Policji również w życiu prywatnym.

Źródło: Śląska Policja

Komentarze (0)

Twój email nie będzie widoczny dla innych.
0/2000
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Podobne artykuły:

REKLAMA