Spokój na jeziorach — więcej szczęścia niż rozumu?
Ratownicy Beskidzkiego WOPR podsumowują sezon nad jeziorami: nie było utonięć, a większość interwencji okazała się mało poważna. W ciągu sezonu odnotowano około 200 interwencji głównie na Jeziorze Żywieckim i Międzybrodzkim.
Najważniejsze informacje:
- Brak utonięć — ratownicy podkreślają, że sezon był bezpieczny.
- Około 200 interwencji na Jeziorze Żywieckim i Międzybrodzkim; większość to drobne urazy i pomoc przy sprzęcie.
- Bliski przypadek tragedii w Jeziorze Goczałkowickim — ratunek dla 27‑latka, lądowanie śmigłowca LPR.
Sezon bez utonięć — pozytywny bilans
Jak mówią ratownicy WOPR, najważniejsza wiadomość brzmi jasno: W tym roku utonięć nie było. Damian Duda, ratownik dyżurujący na stanicy w Międzybrodziu Bialskim, ocenił sezon jako bardzo bezpieczny. Krótkie i skuteczne interwencje przeważały nad poważnymi akcjami.
Co najczęściej wymagało pomocy?
Większość zgłoszeń to drobne problemy. Często ratownicy opatrywali skaleczenia stóp spowodowane ostrymi małżami lub pomagali przy awariach sprzętów — rowerków wodnych czy łódek. Najwięcej niebezpiecznych sytuacji zdarzało się na deskach SUP. Użytkownicy wypływają na środek jeziora, zmienia się pogoda i prąd znosi ich dalej — wtedy potrzebna jest interwencja.
WOPR stawia na profilaktykę. Ratownicy uczą o znaczeniu noszenia kapoków i o ograniczaniu kąpieli po alkoholu. Według ratowników, przypadki pływania pod wpływem alkoholu zdarzały się rzadziej niż wcześniej; część interwencji dotyczyła obywateli Ukrainy, których ratownicy opisywali jako mniej ostrożnych wobec połączenia alkoholu i wody.
Blisko tragedii nad jeziorem Goczałkowickim
W lipcu we wsi Wisła Wielka doszło do poważnej akcji ratunkowej. 27‑letni mężczyzna podczas kąpieli zaczął tonąć. Na pomoc ruszył bosman portu po zgłoszeniu od świadków i wyciągnął tonącego z wody. Na miejscu lądował śmigłowiec LPR, a poszkodowany w stanie hipotermii został przetransportowany do szpitala w Katowicach‑Ochojcu.
To były ostatnie minuty, gdybym podpłynął chwilę później, miałaby miejsce tragedia — mówi bosman, który uratował mężczyznę.
Beskidzki WOPR przypomina przy tym, że w Jeziorze Goczałkowickim pływać nie można, ponieważ jest to ujęcie wody pitnej. Ratownicy apelują: korzystajmy z kąpieli tylko w miejscach do tego przeznaczonych i oznakowanych, gdzie nad bezpieczeństwem czuwa ratownik wodny.
Podsumowanie danych
| Kategoria | Informacja |
|---|---|
| Interwencje | około 200 (Jezioro Żywieckie i Międzybrodzkie) |
| Liczba utonięć | 0 |
| Poważne przypadki | brak, poza jednym 27‑latkiem w stanie hipotermii |
Ratownicy podkreślają, że edukacja i profilaktyka przynoszą efekty. Krótkie przypomnienie dla i kąpiących się: ubieraj kapok, korzystaj z miejsc strzeżonych i nie łącz alkoholu z pływaniem.




Komentarze (0)