Strajk czy lekcje? Nauczyciele zapowiadają protest 1 września
Nowy rok szkolny 2025/2026 może rozpocząć się w atmosferze napięcia. Związki zawodowe zapowiadają manifestacje i grożą eskalacją akcji, jeśli nie zostaną spełnione ich postulaty.
Najważniejsze informacje:
- 1 września Związek Nauczycielstwa Polskiego organizuje manifestację przed siedzibą Ministerstwa Edukacji Narodowej.
- Główny postulat to podwyżka wynagrodzeń o 10–15 proc. oraz powiązanie płac z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce.
- W przypadku braku reakcji rządu związki zapowiadają możliwe trudniejsze formy nacisku, w tym wstrzymanie pracy szkół.
Co zapowiadają związki zawodowe?
Jak wynika z zapowiedzi związków zawodowych w Warszawie, pierwszą publiczną akcję organizuje Związek Nauczycielstwa Polskiego. Demonstracja ma się odbyć przed siedzibą Ministerstwa Edukacji Narodowej i ma zwrócić uwagę na warunki pracy i płace w oświacie. Dwa tygodnie później do akcji planuje dołączyć sekcja oświatowa NSZZ „Solidarność”.
Nauczyciele skupieni wokół Forum Związków Zawodowych również zapowiadają protesty, choć terminy zostaną ustalone bliżej września. Akcje mają charakter skoordynowany; celem jest presja na władze centralne.
Główne postulaty i żądania
Wśród postulatów dominują trzy konkretne żądania. Pierwsze to żądanie podwyżki wynagrodzeń o 10–15 proc. Drugie to postulowanie powiązania płac nauczycieli z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce. Trzecie to żądanie wstrzymania chaotycznych zmian w oświacie bez konsultacji ze środowiskiem.
| Postulat | Szczegóły |
|---|---|
| Podwyżka | 10–15 proc. |
| Termin ważnego protestu | 1 września (manifestacja ZNP) |
Możliwa eskalacja i jej konsekwencje
Związki ostrzegają, że jeśli w sprawach nauczycielskich nic się nie zmieni, działania mogą się zaostrzyć. Zapowiedziano możliwe „trudniejsze formy nacisku”, a wśród scenariuszy pojawia się nawet wstrzymanie pracy szkół. Taka decyzja miałaby bezpośredni wpływ na uczniów i rodziców.
Jak argumentują przedstawiciele związków, obecny system wynagradzania jest zależny od decyzji polityków i nie zapewnia odpowiednich podwyżek, mimo wzrostu gospodarczego i ogólnego wzrostu płac w gospodarce.
Co to oznacza dla rozpoczęcia roku szkolnego?
Rok szkolny może się zacząć pod presją protestów i napiętych negocjacji. Nauczyciele już teraz przygotowują akcje, aby wymusić realizację obietnic i projektów regulujących wynagrodzenia oraz poprawę warunków pracy. W najbliższych tygodniach kluczowe będą decyzje władz oraz tempo rozmów z reprezentantami oświaty.




Komentarze (0)