Szkoły wciąż pracują na dwie zmiany — ilu uczniów to dotyczy i dlaczego?
Wciąż są szkoły, w których uczniowie uczą się w systemie dwuzmianowym – wynika z ankiety PAP. Mimo zapowiedzi przejścia na system jednozmianowy, samorządy wskazują na konkretne bariery lokalowe i kadrowe utrudniające szybkie wprowadzenie zmian.
Najważniejsze informacje:
- W niektórych miastach dwuzmianowość nadal występuje — przykłady to Rzeszów, Tarnobrzeg i Kalisz.
- W Szczecinie około 10 proc. szkół ma zajęcia w jakimś zakresie w dwóch zmianach (8% częściowo, 2% pełna).
- MEN prowadzi analizy, zaś wiceminister zapowiada dążenie do jednozmianowości; wskazywane przeszkody to m.in. brak sal, „podwójne” roczniki i potrzeby specjalistycznego wsparcia.
Gdzie nadal funkcjonuje dwuzmianowość?
Wyniki ankiety PAP oraz odpowiedzi urzędów pokazują zróżnicowaną mapę. W Rzeszowie dwuzmianowość pojawia się m.in. w kilku popularnych szkołach podstawowych na osiedlach o intensywnej zabudowie wielorodzinnej; w szkołach ponadpodstawowych zjawisko jest częstsze — to „kilkanaście przypadków”, głównie w technikach, jak poinformował Artur Gernand z kancelarii prezydenta miasta.
W Tarnobrzegu system dwuzmianowy występuje w jednej szkole podstawowej — nr 9 — gdzie zajęcia zaczynają się o 12.35 i kończą o 16.20, co wprowadzono z powodu małej liczby sal lekcyjnych.
W Szczecinie 8 proc. szkół zgłosiło częściową dwuzmianowość (tylko w niektórych klasach), a 2 proc. zadeklarowało pełną dwuzmianowość — razem około 10 proc., przekazała rzeczniczka Kuratorium Oświaty w Szczecinie Agnieszka Lisowska.
Przykłady i liczby
| Miasto | Dane |
|---|---|
| Kalisz | 3 z 38 szkół pracuje w systemie dwuzmianowym; w wymienionych placówkach zajęcia kończą się najpóźniej o 19.00. |
| Toruń | Dwuzmianowość w planach wielu szkół; przykład SP nr 4 — w ubiegłym roku lekcje zaczynały się o 7.30 i kończyły ok. 18.00, w tym roku mają być od 8.00 do 16.00. |
| Koszalin | Większość uczniów kończy zajęcia między 14.00 a 15.00; plan na nowy rok szkolny ma być podobny. |
| Mielec | Szkoły prowadzone przez miasto pracują w systemie jednozmianowym — brak dwuzmianowości. |
| Lublin | Brak dwuzmianowości, choć w edukacji wczesnoszkolnej konieczne są przesunięcia planów dla niektórych oddziałów; w takich przypadkach lekcje kończą się około 15.00. |
| Warszawa | Analiza wykazała, że w 79% szkół współczynnik czasu pracy wynosi 1–1,2, a w 21% jest w granicach 1,2–1,4. |
Dlaczego samorządy utrzymują dwie zmiany?
Powodów jest kilka. Najczęściej wskazywany jest brak wystarczającej liczby sal lekcyjnych przy dużej liczbie uczniów. W Rzeszowie i Kaliszu ten argument pojawia się w odpowiedziach urzędów. Innym czynnikiem są „podwójne roczniki” — skutki zmian demograficznych i systemowych, które powodują kumulację uczniów.
W Toruniu dyrekcja i urząd wskazują dodatkowe praktyczne powody: rośnie liczba uczniów z różnymi dysfunkcjami, którzy wymagają indywidualnego wsparcia psychologiczno‑pedagogicznego, a także ograniczona pojemność świetlic. Iwona Muszyńska z toruńskiego urzędu podkreśliła, że bez przesunięć godzin trudno byłoby zapewnić opiekę specjalistów i miejsce w świetlicy wszystkim dzieciom pojawiającym się jednocześnie.
Na poziomie centralnym wiceminister edukacji zapewniła w kwietniu 2024 r., że przejście na system jednozmianowy jest priorytetem i że MEN prowadzi analizy oraz podejmuje starania, aby wprowadzenie zmian było możliwe „w jak najkrótszym terminie” przy uzgodnieniu ze stroną samorządową. Resort zwraca też uwagę na wpływ przyjęcia uczniów z Ukrainy oraz ograniczenia kadrowe i lokalowe.
Co dalej?
MEN prowadzi analizy, a PAP pytało kuratoria i samorządy o plany na nowy rok szkolny; resort nie udzielił odpowiedzi do momentu publikacji depeszy. Ankieta PAP pokazuje, że droga do pełnej jednozmianowości jest złożona i będzie wymagać zarówno nakładów lokalowych, jak i rozwiązań kadrowych.




Komentarze (0)