REKLAMA

Szkoły wciąż pracują na dwie zmiany — ilu uczniów to dotyczy i dlaczego?

Opublikowane przez: Marcin Hojka

Wciąż są szkoły, w których uczniowie uczą się w systemie dwuzmianowym – wynika z ankiety PAP. Mimo zapowiedzi przejścia na system jednozmianowy, samorządy wskazują na konkretne bariery lokalowe i kadrowe utrudniające szybkie wprowadzenie zmian.

Twoja reakcja:
REKLAMA

Najważniejsze informacje:

  • W niektórych miastach dwuzmianowość nadal występuje — przykłady to Rzeszów, Tarnobrzeg i Kalisz.
  • W Szczecinie około 10 proc. szkół ma zajęcia w jakimś zakresie w dwóch zmianach (8% częściowo, 2% pełna).
  • MEN prowadzi analizy, zaś wiceminister zapowiada dążenie do jednozmianowości; wskazywane przeszkody to m.in. brak sal, „podwójne” roczniki i potrzeby specjalistycznego wsparcia.

Gdzie nadal funkcjonuje dwuzmianowość?

Wyniki ankiety PAP oraz odpowiedzi urzędów pokazują zróżnicowaną mapę. W Rzeszowie dwuzmianowość pojawia się m.in. w kilku popularnych szkołach podstawowych na osiedlach o intensywnej zabudowie wielorodzinnej; w szkołach ponadpodstawowych zjawisko jest częstsze — to „kilkanaście przypadków”, głównie w technikach, jak poinformował Artur Gernand z kancelarii prezydenta miasta.

W Tarnobrzegu system dwuzmianowy występuje w jednej szkole podstawowej — nr 9 — gdzie zajęcia zaczynają się o 12.35 i kończą o 16.20, co wprowadzono z powodu małej liczby sal lekcyjnych.

W Szczecinie 8 proc. szkół zgłosiło częściową dwuzmianowość (tylko w niektórych klasach), a 2 proc. zadeklarowało pełną dwuzmianowość — razem około 10 proc., przekazała rzeczniczka Kuratorium Oświaty w Szczecinie Agnieszka Lisowska.

Przykłady i liczby

MiastoDane
Kalisz3 z 38 szkół pracuje w systemie dwuzmianowym; w wymienionych placówkach zajęcia kończą się najpóźniej o 19.00.
ToruńDwuzmianowość w planach wielu szkół; przykład SP nr 4 — w ubiegłym roku lekcje zaczynały się o 7.30 i kończyły ok. 18.00, w tym roku mają być od 8.00 do 16.00.
KoszalinWiększość uczniów kończy zajęcia między 14.00 a 15.00; plan na nowy rok szkolny ma być podobny.
MielecSzkoły prowadzone przez miasto pracują w systemie jednozmianowym — brak dwuzmianowości.
LublinBrak dwuzmianowości, choć w edukacji wczesnoszkolnej konieczne są przesunięcia planów dla niektórych oddziałów; w takich przypadkach lekcje kończą się około 15.00.
WarszawaAnaliza wykazała, że w 79% szkół współczynnik czasu pracy wynosi 1–1,2, a w 21% jest w granicach 1,2–1,4.

Dlaczego samorządy utrzymują dwie zmiany?

Powodów jest kilka. Najczęściej wskazywany jest brak wystarczającej liczby sal lekcyjnych przy dużej liczbie uczniów. W Rzeszowie i Kaliszu ten argument pojawia się w odpowiedziach urzędów. Innym czynnikiem są „podwójne roczniki” — skutki zmian demograficznych i systemowych, które powodują kumulację uczniów.

W Toruniu dyrekcja i urząd wskazują dodatkowe praktyczne powody: rośnie liczba uczniów z różnymi dysfunkcjami, którzy wymagają indywidualnego wsparcia psychologiczno‑pedagogicznego, a także ograniczona pojemność świetlic. Iwona Muszyńska z toruńskiego urzędu podkreśliła, że bez przesunięć godzin trudno byłoby zapewnić opiekę specjalistów i miejsce w świetlicy wszystkim dzieciom pojawiającym się jednocześnie.



Na poziomie centralnym wiceminister edukacji zapewniła w kwietniu 2024 r., że przejście na system jednozmianowy jest priorytetem i że MEN prowadzi analizy oraz podejmuje starania, aby wprowadzenie zmian było możliwe „w jak najkrótszym terminie” przy uzgodnieniu ze stroną samorządową. Resort zwraca też uwagę na wpływ przyjęcia uczniów z Ukrainy oraz ograniczenia kadrowe i lokalowe.

Co dalej?

MEN prowadzi analizy, a PAP pytało kuratoria i samorządy o plany na nowy rok szkolny; resort nie udzielił odpowiedzi do momentu publikacji depeszy. Ankieta PAP pokazuje, że droga do pełnej jednozmianowości jest złożona i będzie wymagać zarówno nakładów lokalowych, jak i rozwiązań kadrowych.

Komentarze (0)

Twój email nie będzie widoczny dla innych.
0/2000
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Podobne artykuły:

REKLAMA