Szokujące znalezisko w paczkomacie — martwy kot, policja szuka sprawcy
Dwa dni temu w jednym z paczkomatów firmy DPD na Osiedlu Ptasim znaleziono martwego kota. Policja prowadzi śledztwo, bo wszystko wskazuje, że zwierzę mogło zostać umieszczone w skrytce celowo.
Najważniejsze informacje:
- Martwy kot odkryty w skrytce paczkomatu na Osiedlu Ptasim.
- Sprawą zajmuje się policja; planowana jest sekcja zwłok zwierzęcia.
- Jeżeli ustalą, że było to działanie celowe, sprawcy może grozić do trzech lat pozbawienia wolności.
Jak doszło do odkrycia?
Informację jako pierwsi opisali dziennikarze serwisu katowice24.info, a sprawę dodatkowo nagłośnił na swoim profilu w mediach społecznościowych Łukasz Litewka. Według relacji, w środę młody chłopak otworzył skrytkę i zobaczył zwierzę.
W skrytce znajdowały się także odchody. Na wewnętrznej części drzwi widoczne były zadrapania. To sugeruje, że kot przebywał tam przez pewien czas, a nie trafił do paczkomatu przypadkowo.
Co sprawdzają śledczy?
Policja bada wszystkie dostępne informacje, które mogą naprowadzić na osobę odpowiedzialną za śmierć zwierzęcia. Analizowane będą zapisy z lokalnego monitoringu. Istotne mogą okazać się także dane od operatora paczkomatów.
Redakcja przypomina, że jeśli ktoś korzystał z aplikacji do obsługi paczkomatu, można sprawdzić, kto używał konkretnej skrytki w czasie, kiedy mógł tam się pojawić kot. To potencjalne źródło identyfikacji podejrzanego.
Przyczyna zgonu i możliwe konsekwencje
Zostanie przeprowadzona sekcja zwłok zwierzęcia, by ustalić przyczynę zgonu. Na ten moment mówi się o możliwości zgonu spowodowanego stressem lub przegrzaniem. Wyjaśnienie przyczyn jest kluczowe dla dalszego toku śledztwa.
Jeżeli śledczy ustalą, że kot znalazł się w paczkomacie nieprzypadkowo, sprawcy może grozić kara do trzech lat pozbawienia wolności. W sprawie trwają czynności dochodzeniowe.
Gdzie to się wydarzyło?
Zdarzenie miało miejsce w paczkomacie firmy DPD na Osiedlu Ptasim — spokojnym rejonie, gdzie często pojawiają się wolno żyjące koty. Mieszkańcy i służby proszeni są o kontakt z policją, jeśli ktoś posiada dodatkowe informacje lub nagrania z monitoringu.




Komentarze (0)