piątek, 30 stycznia 2026

Naciśnij ESC aby zamknąć

„To nie jest żadna wymówka”. Łukasz Piszczek chłodno po sparingu GKS-u Tychy z Polonią Bytom

Łukasz Piszczek

Zimowy okres przygotowawczy wchodzi w decydującą fazę. Po powrocie z Turcji GKS Tychy sprawdził się na tle ligowego rywala - Polonii Bytom. Wynik 0:1 nie jest powodem do paniki, ale słowa Łukasza Piszczka po meczu jasno wskazują: miodowy miesiąc po obozie się skończył, czas na poprawki.

💡 Masz pilne wydatki? Sprawdź możliwość uzyskania do 3000 zł online – szybko i bez formalności.

Kubeł zimnej wody po tureckim słońcu?

Dla trenera tyszan porażka z Polonią to cenny materiał szkoleniowy. Piszczek w pomeczowym wywiadzie nie gryzie się w język, nazywając spotkanie „bardzo dobrym sparingiem”, ale w kontekście obnażenia braków zespołu.

- Pokazał nam, w jakim miejscu jesteśmy i ile pracy przed nami. Były pozytywne rzeczy, ale też dużo takich, które na pewno będziemy chcieli poprawić - ocenia szkoleniowiec.

Defensywa do poprawki

Kluczowym elementem, nad którym GKS pracował w Turcji, była gra wysoką linią obrony. O ile na obozie funkcjonowało to dobrze, o tyle w starciu z Polonią (zwłaszcza w drugiej połowie) maszyna się zacięła.

- Dziś mieliśmy w drugiej połowie problem z tym [wypchnięciem linii]. (…) Przy straconej bramce zdecydowanie musimy zachować się lepiej - punktuje Piszczek, zapowiadając szczegółową analizę wideo tego błędu.

Kadra: Kto kończy, jest tak samo ważny jak ten, co zaczyna

W meczu nie zagrała pełna kadra (drobne urazy mięśniowe), a zejście liderów (Igora czy Luisa) wpłynęło na jakość gry. Trener jednak ucina spekulacje o „żelaznej jedenastce” na ligę.

- Nie patrzę na to w ten sposób. Mamy kadrę. (…) Ważne jest, kto wychodzi od pierwszej minuty, ale też ważne jest to, kto ten mecz kończy - podkreśla Piszczek. To jasny sygnał dla zmienników: w GKS-ie nie ma miejsca na „puste przeloty”, każdy musi być gotowy wejść i utrzymać jakość.

Plany na najbliższą przyszłość

Plan jest prosty: chwila oddechu po podróży i powrót do ciężkiej pracy. Większość kontuzjowanych graczy ma wrócić do treningów w nowym tygodniu.

- Cały czas dużo pracy przed nami - kwituje Piszczek. I to chyba najlepsze podsumowanie obecnego etapu przygotowań w Tychach.

Pełna wypowiedź trenera Piszczka:

Jak oceniasz ten artykuł?
Twoja reakcja:
Autor artykułu

Redaktor TylkoSlask.pl

Komentarze

Komentarze (0)

Twój email nie będzie widoczny dla innych.
0/2000
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!