Trener judo z Izraela. Prokuratura zajmie się incydentem w Śląskiem
Bielska policja zakończyła czynności sprawdzające dotyczące kontrowersyjnego incydentu, do którego doszło podczas Międzynarodowego Turnieju Judo Dla Dzieci i Młodzieży „Pokonujemy Granice” w Bielsku-Białej. Sprawa dotyczy rzekomego ataku trenera izraelskiego klubu na polskiego sędziego. Zebrane materiały zostały przekazane do prokuratury, która podejmie decyzję o dalszym toku postępowania.
Najważniejsze informacje:
- Trener izraelskiego klubu Golden Fighters miał uderzyć polskiego sędziego po przegranej walce swojego zawodnika
- Izraelski klub został wykluczony z turnieju, a całą sytuację zarejestrowały kamery
- Prokuratura rozważa wszczęcie dochodzenia pod kątem spowodowania lekkiego uszczerbku na zdrowiu
Różne wersje wydarzeń z 10 stycznia
Według relacji organizatora zawodów i prezesa klubu Janosik, Tomasza Chmielniaka, trener izraelskiego klubu Golden Fighters nie zgodził się z decyzją arbitrów po przegranej walce swojego zawodnika. W następstwie tego miał dojść do fizycznego ataku na polskiego sędziego. Doszło do szamotaniny, którą zarejestrowały kamery monitoringu. Organizatorzy podkreślają, że polska strona starała się łagodzić sytuację konfliktu.
Na miejsce zostały wezwane służby porządkowe, jednak żadna ze stron nie zgłosiła roszczeń wobec drugiej strony incydentu. Izraelski klub został natychmiast wykluczony z dalszego udziału w turnieju.
Ambasada Izraela przedstawia inną wersję
Odmienną interpretację wydarzeń przedstawiła ambasada Izraela na platformie X. Dyplomaci określili incydent jako „brutalny” i wskazali na „słowny i fizyczny atak” skierowany przeciwko izraelskiej drużynie. Ambasada podkreśliła stanowczo, że w sporcie nie ma miejsca na przemoc ani antysemickie obelgi.
„W sporcie nie ma miejsca na przemoc ani antysemickie obelgi” – stanowisko ambasady Izraela
Prokuratura podejmie decyzję w piątek
Po otrzymaniu materiałów od policji prokuratura wszczęła czynności sprawdzające, mające na celu ustalenie, czy istnieją podstawy prawne do wszczęcia formalnego dochodzenia. W grę wchodzi możliwość postawienia zarzutu spowodowania lekkiego uszczerbku na zdrowiu.
Jak poinformował rzecznik bielskiej komendy, podkom. Sławomir Kocur, policjanci zakończyli już wszystkie niezbędne czynności sprawdzające. Z kolei rzecznik bielskiej prokuratury okręgowej prokurator Paweł Nikiel przekazał, że pierwszych decyzji w sprawie można się spodziewać w piątek.
Źródło: RMF24 Śląśk




Komentarze (0)